<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Poza prawem</title>
	<atom:link href="http://pozaprawem.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pozaprawem.wordpress.com</link>
	<description>Serwis popularnonaukowy o prawie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 11 Jan 2008 12:58:22 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='pozaprawem.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/b02fd5cf276797bc6a2be2c1e52d7a56?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Poza prawem</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Dlaczego krzyżówki są groźne dla zdrowia?</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com/2008/01/11/dlaczego-krzyzowki-sa-grozne-dla-zdrowia/</link>
		<comments>http://pozaprawem.wordpress.com/2008/01/11/dlaczego-krzyzowki-sa-grozne-dla-zdrowia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jan 2008 12:56:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Turajski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo cywilne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pozaprawem.wordpress.com/2008/01/11/dlaczego-krzyzowki-sa-grozne-dla-zdrowia/</guid>
		<description><![CDATA[Otóż już Wam mówię dlaczego. Stres. A stres, jak wiadomo, szkodzi. Robią się wrzody, zmarszczki czy inne tam hemoroidy…
Ostatnio z głębokiej niemocy do zrobienia czegokolwiek pożytecznego zaczęłam przeglądać program TV. Znalazłam tam krzyżówkę, w której stopień trudności haseł powinien obrażać inteligencję większości z nas… wiem, wiem ,że to ma być lekkie łatwe i przyjemne, więc zostawmy trudność. Co mnie oburzyło, to… jako  równoznaczne potraktowano tam hasła „najem” i „dzierżawa”.<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=34&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify"><b>Otóż już Wam mówię dlaczego. Stres. Stres, jak wiadomo, szkodzi.  Robią się wrzody, zmarszczki czy inne tam hemoroidy…<br />
Ostatnio z głębokiej niemocy do zrobienia czegokolwiek pożytecznego zaczęłam przeglądać program TV. Znalazłam tam krzyżówkę, w której stopień trudności haseł powinien obrażać inteligencję większości z nas… wiem, wiem ,że to ma być lekkie łatwe i przyjemne, więc zostawmy trudność. Co mnie oburzyło, to… jako  równoznaczne potraktowano tam hasła „najem” i „dzierżawa”. I tu zaczynają się schody. Pomijam już, że kiedyś na koncert wiózł mnie podstawiony autobus z napisem „wynajm”…</b></p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Zdaję sobie sprawę, że nie każdy umie się odnaleźć w gąszczu prawa cywilnego&#8230;ale gdyby autorzy krzyżówki zerknęli do Kodeksu Cywilnego (ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. ze zmianami) to mamy w nim rozdział XVII zatytułowany „Najem i dzierżawa”. Dalej Dział I &#8211; „Najem” i Dział II &#8211; „Dzierżawa”. Zakładając, że ustawodawca nie jest aż tak spaczony, żeby wyodrębniać dwa działy o tożsamej treści i chytrze ukrywać to pod innymi nazwami, to tu już powinniśmy się zaniepokoić. Bo wynika z tego, że  to nie może być to samo i nie jest.<br />
Temat nie jest chyba tak pasjonujący, żeby wgłębiać się w niego z wypiekami na twarzy, ale dla tych, którzy chcieliby być mądrzejsi od telewizyjnej krzyżówki przytoczę tylko z grubsza o co w ogóle chodzi. Czyli definicje.</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify"><font color="#339966">Art. 659 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19640160093&amp;type=3&amp;name=D19640093Lj.pdf" title="Kodeks cywilny" target="_blank">kc</a>:<br />
§ 1. Przez umowę najmu wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a najemca zobowiązuję się płacić wynajmującemu umówiony czynsz.<br />
§ 2. Czynsz może być oznaczony w pieniądzach lub w świadczeniach innego rodzaju.</font></p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">(„świadczenia innego rodzaju”- pamiętacie artykuł o prostytutce?)</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify"><font color="#339966">Art. 693 kc:<br />
§ 1. Przez umowę dzierżawy wydzierżawiający zobowiązuje się oddać dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu umówiony czynsz.<br />
§ 2. Czynsz może być zastrzeżony w pieniądzach lub świadczeniach innego rodzaju. Może być również oznaczony w ułamkowej części pożytków.</font></p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">Na pierwszy rzut oka niby różnią się tylko nazwami ( a swoją drogą na tych wszystkich „wydzierżawiających” można sobie połamać język). Ale jednak… przy najmie mamy tylko używanie, natomiast przy dzierżawie zarówno używanie jak i pobieranie pożytków.<br />
Gdybyśmy np. wynajęli od kogoś krówkę to możemy na nią patrzeć i delektować się jej pięknymi łatami, ale mleczka już nie możemy pić. Przy dzierżawie jak najbardziej. To może być różnica dość zasadnicza.<br />
Reszta postanowień jest dość podobna, a gdy przy dzierżawie coś nie jest uregulowane to stosuje się przepisy o najmie.<br />
Ale jednak mimo tego,co napisano w gazecie to nie jest to samo, ponieważ to dwie różne umowy.<br />
A jeszcze problem językowy:<br />
„wynajmę garaż” – o co chodzi? Czy ktoś pragnie być wynajmującym czy najemcą?</p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify"> <b>Marta Mokrzyńska </b></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pozaprawem.wordpress.com/34/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pozaprawem.wordpress.com/34/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pozaprawem.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pozaprawem.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pozaprawem.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pozaprawem.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pozaprawem.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pozaprawem.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pozaprawem.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pozaprawem.wordpress.com/34/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pozaprawem.wordpress.com/34/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pozaprawem.wordpress.com/34/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=34&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozaprawem.wordpress.com/2008/01/11/dlaczego-krzyzowki-sa-grozne-dla-zdrowia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b0e209185ffaba71fc733874c4198311?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Adso</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Co ci zrobię, jak mnie złapiesz, czyli środki ochrony prawnej przed działaniami policji</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/12/16/co-ci-zrobie-jak-mnie-zlapiesz-czyli-srodki-ochrony-prawnej-przed-dzialaniami-policji/</link>
		<comments>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/12/16/co-ci-zrobie-jak-mnie-zlapiesz-czyli-srodki-ochrony-prawnej-przed-dzialaniami-policji/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 Dec 2007 22:28:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>peegee2</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo karne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo policyjne]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność dyscyplinarna]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[prokurator]]></category>
		<category><![CDATA[zatrzymanie]]></category>
		<category><![CDATA[środki ochrony]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pozaprawem.wordpress.com/2007/12/16/co-ci-zrobie-jak-mnie-zlapiesz-czyli-srodki-ochrony-prawnej-przed-dzialaniami-policji/</guid>
		<description><![CDATA[Policjant, jak każdy człowiek, jest omylny. Zdarza mu się źle zinterpretować fakty, przyjąć błędne założenia, bywa też że coś przeoczy. Ma też słabości i bywa że postępuje niezgodnie z prawem, niemoralnie, po prostu źle. Wbrew obiegowemu poglądowi, większość funkcjonariuszy wykonuje swoje obowiązki dobrze i sumiennie, a nadużycia nie są częste. A jednak przed działaniami właściwymi też nieraz trzeba się bronić. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=33&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify">Policjant, jak każdy człowiek, jest omylny. Zdarza mu się źle zinterpretować fakty, przyjąć błędne założenia, bywa też że coś przeoczy. Ma też słabości i bywa że postępuje niezgodnie z prawem, niemoralnie, po prostu źle. Wbrew obiegowemu poglądowi, większość funkcjonariuszy wykonuje swoje obowiązki dobrze i sumiennie, a nadużycia nie są częste. A jednak przed działaniami właściwymi też nieraz trzeba się bronić (co gwarantuje nam choćby zasada domniemania niewinności w procesie karnym). Ustawodawca przewidział sytuacje, w których obywatel może odpowiedzieć na działania zaborczej władzy państwowej w osobie funkcjonariusza policji. Wybrane prawne środki do tego celu służące postaram się omówić poniżej.</p>
<p align="justify"><strong>Prokurator </strong></p>
<p align="justify">        Policja jest służbą właściwą dla prowadzenia postępowania przygotowawczego w zakresie, w jakim określa to ustawa (art. 298 § 1 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19970890555&amp;type=3&amp;name=D19970555Lj.pdf" target="_blank">k.p.k.</a>). Postępowanie przygotowawcze jest pierwszą fazą postępowania karnego, podczas której przygotowany zostaje materiał dla fazy kolejnej – sądowej. Rola policji sprowadza się najczęściej do gromadzenia śladów, zabezpieczania dowodów, wstępnego ustalania i wyjaśniania okoliczności zdarzeń i zatrzymywania osób. Może też prowadzić tzw. czynności w niezbędnym zakresie, tam gdzie konieczne jest błyskawiczne działanie (art. 308 k.p.k.). Pieczę nad prawidłowym przebiegiem prowadzonego przez policję postępowania przygotowawczego sprawuje prokuratoror. Wszelkie problemy jakie mogłyby wystąpić w toku czynności policji w tej fazie postępowania, bez wahania zgłaszać możemy prokuraturze. Najlepiej i najszybciej oczywiście prokuraturze właściwej ze względu na miejsce zdarzenia, gdyż to do niej wpływać będą najprawdopodobniej materiały sprawy. Jako szarzy obywatele nie mamy najczęściej wglądu w przebieg sprawy, dopóki nie wejdzie w fazę sądową. Nie jest to jednak istotne, gdyż prokurator nadzorujący ma obowiązek sprawdzić czy i jak jego polecenia i zarządzenia są wykonywane. Może też zażądać wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przez przełożonego danego funkcjonariusza (art. 326 § 4 k.p.k.).</p>
<p align="justify"><strong>Postępowanie przyspieszone</strong></p>
<p align="justify"> Warto pamiętać o wprowadzonym niedawną nowelizacją postępowaniu przyspieszonym (czyli tzw. postępowaniu przed sądami 24-godzinnymi*) . Przesłanki z art. 517b k.p.k. wskazują, kiedy możliwe jest podjęcie takiego postępowania. Mają one charakter przede wszystkim procesowy, ponieważ zależy ono głównie od tego, czy we właściwym czasie zatrzymany zostanie oddany do dyspozycji sądu oraz czy został ujęty na gorącym uczynku. Znajduje się on więc w pewnym zawieszeniu, w atmosferze niepewności, póki nie zostanie złożony wniosek o rozpoznanie sprawy w trybie przyspieszonym. Dlatego też tym istotniejsze jest, by zatrzymany taki pamiętał o swoich uprawnieniach, a w szczególności iż musi być postawiony do dyspozycji sądu w ciągu 48 godzin od zatrzymania. Przekroczenie tego czasu oznaczać będzie, iż sprawa będzie musiała być rozpatrzona w trybie zwykłym i zatrzymany może zwracać na to uwagę organom procesowym (prokuratorowi i sądowi). Praktyka wskazuje, że policja nie bierze udziału w nadużyciach dotyczących pozbawienia wolności, ale rozważamy jedynie sytuację hipotetyczną.</p>
<p align="justify"><strong>Niezasadność czynności</strong></p>
<p align="justify"> Bardzo często wątpliwości powstają w przypadkach, w których co prawda funkcjonariusz postąpił w sposób rzetelny, ale sama czynność przez niego podejmowana budzi sprzeciw. Warto wspomnieć  choćby o przypadku czynności przeszukania, o której mowa w art. 219, 220 i dalszych k.p.k. Podejmuje się ją w celu wykrycia lub zatrzymania albo przymusowego doprowadzenia osoby podejrzanej, a także w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu w postępowaniu karnym, można dokonać przeszukania pomieszczeń i innych miejsc, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub wymienione rzeczy tam się znajdują. Na samo postanowienie o przeszukaniu oraz na czynności, każdemu czyje prawa zostały naruszone, przysługuje zażalenie. Stanowi o tym art. 236 k.p.k. Podobnie jest z postanowieniem dotyczącym utrwalania i kontroli rozmów telefonicznych (art. 240 k.p.k.). Ciężko obwiniać funkcjonariuszy za wykonanie czynności na podstawie prawa, choćby była niezasadna. Natomiast szalenie istotnym jest pamiętać, że wszystkie one podlegają kontroli.</p>
<p align="justify"><strong>Zatrzymanie </strong></p>
<p align="justify"> Wolność jest jednym z podstawowych dóbr chronionych przez polski porządek prawny. W tym kontekście szalenie istotne są środki przysługujące na czynność zatrzymania. Art. 246 k.p.k. stanowi, ze zatrzymany może składać zażalenie do sądu, w którym ma prawo żądać zbadania zasadności i prawidłowości zatrzymania. Doręczenie sądowi zażalenia nastąpić powinno niezwłocznie (art. 246 §2 k.p.k.). Za zatrzymaniem osoby często podąża też zastosowanie środka tymczasowego aresztowania (o czym decyduje sąd, opierając się na przesłankach ustawowych). W przypadku gdy i na takie postanowienie mielibyśmy się żalić, sąd może rozpatrywać je łącznie. Jest to o tyle zasadne, że zarówno zatrzymanie jak i tymczasowe aresztowanie to formy faktycznego pozbawienia wolności – nieracjonalne byłoby np. uwzględniać  zażalenie na zasadność zatrzymania, a potem i tak utrzymać tymczasowe aresztowanie. Prawidłowo przeprowadzone zatrzymanie zgodnie z k.p.k. powinno wiązać się z niezwłocznym powiadomieniem zatrzymanej osoby o powodzie oraz pouczeniem o jej uprawnieniach. Już sam brak takiego pouczenia stanowi podstawę do zażalenia i poddany zostanie kontroli ze strony sądu, prokuratora, a także przełożonych. Ponadto osobie zatrzymanej należy umożliwić kontakt z adwokatem (art. 245 k.p.k.). Doświadczenie wskazuje, że wszelkiego rodzaju wątpliwości dobrze jest zgłaszać właśnie jemu. Doświadczenie zawodowe i funkcja społeczna adwokata nierzadko zapewniają mu odpowiedni posłuch u organów ścigania.<br />
Ważne jest, by pamiętać że za niesłuszne zatrzymanie oraz ukaranie zatrzymanemu lub ukaranemu przysługuje odszkodowanie. Podstawowe regulacje w tym zakresie zawiera rozdział 58 k.p.k.  Mało kto jednak wie, iż tryb taki przewidziany jest również dla wykroczeń, o czym stanowi dział XII k.p.w.  Jeśli więc zajdzie sytuacja niesłusznego zatrzymania lub ukarania, należy złożyć odpowiednie żądanie w sądzie okręgowym, w którego okręgu zapadł wyrok w pierwszej instancji.</p>
<p><strong>Ściganie wykroczeń drogowych</strong></p>
<p>W toku czynności związanych ze ściganiem wykroczeń drogowych najczęstsze spory między funkcjonariuszem a obywatelem powstawać mogą w zakresie zasadności nałożenia mandatu karnego (na podstawie art. 2 § 2 oraz rozdziału 17<a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU20011061148&amp;type=3&amp;name=D20011148Lj.pdf" target="_blank"> k.p.w.</a>). Zatrzymany takiego mandatu przyjąć nie ma obowiązku – może zostać w jego sprawie przeprowadzona rozprawa przed sądem rejonowym (art. 99 k.p.w.). Policjant ma obowiązek o tym pouczyć, a także wprost zapytać o to, czy zatrzymany przyjmuje mandat. Warto więc włączyć uwagę, by na to pytanie zareagować świadomie. Oczywiście, nie zamierzam zachęcać do pieniactwa – kierowca ma szansę uwolnić się od mandatu tylko jeśli będzie w stanie udowodnić okoliczności świadczące o jego niewinności. Najczęściej bowiem policja nie podejmuje zatrzymania pojazdu nie posiadając materiału dowodowego (jakim może być świadectwo samego funkcjonariusza, zapis z kontroli radarowej, badanie wydychanego powietrza, zapis filmowy itd.).</p>
<p align="justify"><strong>Co Ci mogą zrobić, jak mnie złapiesz? </strong></p>
<p align="justify"> Co może się stać, jeśli rzeczywiście stwierdzono uchybienia w pracy funkcjonariusza? Policja skonstruowana jest hierarchicznie i uczestniczący w czynnościach mundurowi mają przełożonych, nadzorujących jakość ich pracy. Są również okresowo opiniowani (art. 35 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19900300179&amp;type=3&amp;name=D19900179Lj.pdf" target="_blank">uoP</a>). Należy pamiętać, że prócz odpowiedzialności karnej, o której poniżej, policjant ponosi też odpowiedzialność dyscyplinarną, wyciąganą przez przełożonych.– wszczęcia postępowania dyscyplinarnego może żądać prokurator o czym była już mowa wyżej; może być ono jednak podjęte także z własnej inicjatywy przełożonego. Katalog kar dyscyplinarnych zawarty jest w uoP, natomiast w skrajnych przypadkach policjant może zostać nawet zwolniony ze służby (art. 41, ust. 1, pkt. 3 uoP). Absolutnie więc nie należy myśleć o funkcjonariuszach jako o „nietykalnych”. Ponoszona przez nich odpowiedzialność ma zakres zdecydowanie szerszy niż większości pozostałych osób.<br />
Najcięższy i zarazem najogólniej określony środek ochrony przed niewłaściwym postępowaniem policjanta przewiduje <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19970880553&amp;type=3&amp;name=D19970553Lj.pdf" target="_blank">Kodeks karny</a>. Zgodnie z art. 115 § 13 k.k. funkcjonariusz jest jednocześnie kodeksowo rozumianym funkcjonariuszem publicznym. Jako taki jest podmiotem przestępstwa indywidualnego z art. 231 k.k. (nadużycie funkcji). Jego przesłanką jest – alternatywnie – niedopełnienie obowiązku albo przekroczenie kompetencji. Oba razem tworzą ramy w których musi się on poruszać – nie może zrobić ani mniej ani więcej niż ustawa przewiduje, gdyż narazi się na odpowiedzialność karną, a taką odpowiedzialność policjant jak najbardziej ponosi. Jeśli więc jesteśmy świadkiem przykładowej sytuacji w której istnieje zagrożenie dla życia, zdrowia lub mienia, a funkcjonariusz będący tego świadkiem nie reaguje – możemy (i powinniśmy) złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. W sytuacji przeciwnej – gdy funkcjonariusz pozwala sobie na postępowanie wykraczające poza jego obowiązki – również możemy dokonać zgłoszenia. Warto pamiętać, że funkcjonariusze nie mogą w granicach prawa dopuszczać się serialowego czynu wpływania na świadka (jak również biegłego, tłumacza, oskarżyciela, oskarżonego). Jest to bowiem przestępstwo z art. 245 k.k.  Naturalnie przeciętny obywatel nie zna całości kompetencji i obowiązków policji, ale to czy rzeczywiście doszło do nie dopełnienia lub przekroczenia będzie dopiero przedmiotem postępowania karnego, więc nie powinniśmy na tej sprawie się skupiać. Studzę w tym miejscu jednak zapał wszystkich, którzy mają osobiste urazy do policji i przypominam o istnieniu przestępstw z art. 234 i 238 k.k. (fałszywe oskarżenie i zawiadomienie o przestępstwie niepopełnionym). Z zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa powinniśmy korzystać jedynie wtedy, gdy naprawdę mamy przeświadczenie, że zachowanie funkcjonariusza odbiega na tyle od ustawowych obowiązków, że spełnia przesłankę przestępstwa. I to nie tylko wspomnianego powyżej, ale również wszelkiego innego.</p>
<p align="justify"> Przedstawione powyżej środki ochrony to jedynie ogólny zarys, mający za zadanie zasygnalizować, że obywatel w starciu z policją wcale nie jest bezbronny – o ile oczywiście ma argumenty i nie kieruje się wyłącznie chęcią pieniactwa, albo osobistymi urazami. Ustawodawca w tym zakresie o nas zadbał i ważne byśmy o tym pamiętali. Większość bulwersujących sytuacji bierze się bowiem z niewiedzy.</p>
<p><strong>Mariusz Murawski</strong></p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify">&#8212;</p>
<p align="justify">* Postępowanie przyspieszone mialo w założeniu sprawić, że czyny chuligańskie będą rozpoznawane przed sądem w ciągu 24 godzin od ich popełnienia. Niestety, założenie odnośnie owych 24 godzin nie zawsze okazuje się możliwe do zrealizowania.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pozaprawem.wordpress.com/33/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pozaprawem.wordpress.com/33/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pozaprawem.wordpress.com/33/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pozaprawem.wordpress.com/33/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pozaprawem.wordpress.com/33/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pozaprawem.wordpress.com/33/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pozaprawem.wordpress.com/33/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pozaprawem.wordpress.com/33/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pozaprawem.wordpress.com/33/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pozaprawem.wordpress.com/33/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pozaprawem.wordpress.com/33/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pozaprawem.wordpress.com/33/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=33&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/12/16/co-ci-zrobie-jak-mnie-zlapiesz-czyli-srodki-ochrony-prawnej-przed-dzialaniami-policji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/ebbb6d3b6983a9a3b38bd07aaa241543?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">peegee2</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Trochę logiki i człowiek się gubi</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/11/23/troche-logiki-i-czlowiek-sie-gubi/</link>
		<comments>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/11/23/troche-logiki-i-czlowiek-sie-gubi/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Nov 2007 02:51:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mm13</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sztuka interpretacji]]></category>
		<category><![CDATA[albo]]></category>
		<category><![CDATA[i]]></category>
		<category><![CDATA[interpretacja]]></category>
		<category><![CDATA[logika]]></category>
		<category><![CDATA[lub]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pozaprawem.wordpress.com/2007/11/23/troche-logiki-i-czlowiek-sie-gubi/</guid>
		<description><![CDATA[Zdaję sobie oczywiście sprawę, że dla wielu ludzi już samo słowo „logika” brzmi przerażająco, bo kojarzy się z wyższą matematyką i innymi rzeczami, których zwykły humanistyczny umysł ogarnąć nie może, ale jak się okazuje jest to coś, czym posługujemy się na co dzień wypowiadając jakieś kwestie i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Niestety ustawodawca też czasem sprawia wrażenie, że posługuje się językiem w sposób dosyć przypadkowy. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=32&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify"><font color="#008080"><strong>Art. 280</strong><strong> § 1</strong><strong> <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19970880553&amp;type=3&amp;name=D19970553Lj.pdf" target="_blank">Kodeksu karnego</a>:<br />
&#8220;Kto kradnie, używając przemocy wobec osoby lub grożąc natychmiastowym jej użyciem albo doprowadzając człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności podlega karze (…)”</strong></font></p>
<p align="justify"><strong>Zdaję sobie oczywiście sprawę, że dla wielu ludzi już samo słowo „logika” brzmi przerażająco, bo kojarzy się z wyższą matematyką i innymi rzeczami, których zwykły humanistyczny umysł ogarnąć nie może, ale jak się okazuje jest to coś, czym posługujemy się na co dzień wypowiadając jakieś kwestie i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Niestety ustawodawca też czasem sprawia wrażenie, że posługuje się językiem w sposób dosyć przypadkowy.</strong></p>
<p align="justify">Już na pierwszym roku, na zajęciach z logiki odnajdywaliśmy przykłady owej przypadkowości, niekonsekwencji czy, brutalnie mówiąc, niechlujstwa ustawodawczego.</p>
<p align="justify">Co jest nie tak z przepisem przytoczonym na wstępie?</p>
<p align="justify">Otóż nie wszyscy wiedzą, że „i”, „lub”, „albo”, „bądź” mają swoje ustalone znaczenia logiczne i w takim właśnie znaczeniu należy się nimi posługiwać, a zwłaszcza w aktach prawnych, żeby nie robić niepotrzebnego bałaganu i zamieszania.</p>
<p align="justify"><strong>Poczciwe „i”</strong> może występować w dwu znaczeniach:</p>
<ul>
<li><strong>znaczeniu koniunkcyjnym</strong> &#8211; wówczas jeśli mamy do czynienia z wyrażeniem: „Oskarżony i jego obrońca składają wniosek…” oznacza to, że ów wniosek mogą oni złożyć tylko działając razem;</li>
<li><strong>znaczeniu enumeracyjnym</strong> &#8211; wówczas wyrażenie „oskarżony i jego obrońca składają wniosek..” oznacza po prostu, że wymienia się podmioty, które mogą to zrobić i że każdy z nich może działać samodzielnie.</li>
</ul>
<p align="justify">To jeszcze nie nastręcza zbyt wielu komplikacji, gdyż zazwyczaj można odczytać z kontekstu czy zamiarem ustawodawcy (który, ku uciesze studentów, już od pierwszego roku jest nazywany racjonalnym) było, aby dane podmioty działały razem czy też osobno. Łatwo to zilustrować przykładem: „Oskarżony, jego obrońca, powód i prokurator składają wniosek.” W tej sytuacji trudno byłoby przyjąć, że mają wszyscy działać razem, gdyż trudno byłoby sobie wyobrazić, żeby mieli oni jakiś wspólny wniosek do złożenia.</p>
<p align="justify">Teraz zaczynają się schody.</p>
<p align="justify"><strong>„Lub”  </strong>to tzw. funktor alternatywy nierozłącznej. W języku zwykłych śmiertelników zasadę jego działania możemy zilustrować następująco: jeśli reklama obiecuje nam, że dostaniemy „rabat lub nagrodę niespodziankę”, to mamy zagwarantowane, że dostaniemy przynajmniej jedną z tych rzeczy a niewykluczone, że obie.</p>
<p align="justify"><strong>„Albo”</strong> wyraża alternatywę rozłączna: jeśli reklama stwierdza (a wszyscy wiemy, że nie należy ufać reklamom), że dostaniemy „ rabat albo nagrodę niespodziankę” to nie ma co szaleć z radości, gdyż dostaniemy tylko jedną z tych rzeczy, prosto mówiąc, albo jedną, albo drugą</p>
<p align="justify">Przy <strong>„bądź” </strong>tym bardziej nie mamy powodu popadać w euforię- „rabat bądź nagroda niespodzianka” – dostaniemy co najwyżej jedną z tych rzeczy a i to niekoniecznie. Mamy zagwarantowane, że nie dostaniemy równocześnie obydwu, ale nie mamy gwarancji, że dostaniemy cokolwiek.</p>
<p align="justify">Być może na pierwszy rzut oka tak rygorystyczne rozróżnianie znaczeń spójników wydaje się to nieistotne (zwłaszcza biorąc pod uwagę reklamy gdzie nie tylko nie przestrzega się zasad logiki, ale nawet gramatyki- np.  słynne hasło „metoda na głoda”), ale w ustawach i innych aktach prawnych niewłaściwe użycie spójników może narobić sporo zamieszania.</p>
<p align="justify">Wróćmy do przytoczonego na samym początku przepisu.</p>
<p align="justify">„Kto kradnie, używając przemocy wobec osoby lub grożąc natychmiastowym jej użyciem&#8230;” &#8211; tu jest jeszcze wszystko w porządku, bo sprawca tego przestępstwa może i używać przemocy, i równocześnie grozić. Bijąc ofiarę, mówić: „Oddawaj kasę, bo będę bić”.</p>
<p align="justify">„&#8230;albo doprowadzając człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności podlega karze”  &#8211; pojawia nam się owo nieszczęsne „albo”.  Odczytując ten przepis zgodnie z przytoczonymi wyżej zasadami należałoby stwierdzić, że osoba, która bije/grozi i  doprowadza do owego stanu…no właśnie, jak odpowiada? czy odpowiada za pierwsze, czy za to drugie? Bo może tylko za jedno; tak rozumiany artykuł nie przewiduje kumulacji tych działań.</p>
<p align="justify">Podobnych przykładów znajdziemy całe mnóstwo.</p>
<p align="justify"><strong>Marta Mokrzyńska</strong></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pozaprawem.wordpress.com/32/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pozaprawem.wordpress.com/32/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pozaprawem.wordpress.com/32/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pozaprawem.wordpress.com/32/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pozaprawem.wordpress.com/32/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pozaprawem.wordpress.com/32/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pozaprawem.wordpress.com/32/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pozaprawem.wordpress.com/32/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pozaprawem.wordpress.com/32/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pozaprawem.wordpress.com/32/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pozaprawem.wordpress.com/32/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pozaprawem.wordpress.com/32/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=32&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/11/23/troche-logiki-i-czlowiek-sie-gubi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c30cbd9df3771b918b336c96fa1049a2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">mm13</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Co mi zrobisz jak mnie złapiesz, czyli wybrane kompetencje policji</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/11/05/co-mi-zrobisz-jak-mnie-zlapiesz-czyli-wybrane-kompetencje-policji/</link>
		<comments>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/11/05/co-mi-zrobisz-jak-mnie-zlapiesz-czyli-wybrane-kompetencje-policji/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Nov 2007 23:10:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Turajski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo karne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo policyjne]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[wykroczenie]]></category>
		<category><![CDATA[wylegitymowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zatrzymanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pozaprawem.wordpress.com/2007/11/05/co-mi-zrobisz-jak-mnie-zlapiesz-czyli-wybrane-kompetencje-policji/</guid>
		<description><![CDATA[Bywa, że wchodzimy w konflikt z prawem. Bywa też, że będą wtedy na miejscu funkcjonariusze Policji. Wbrew obiegowemu poglądowi procedury są dość ścisłe, a uchybienia zdarzają się rzadko. Kluczem jednak jest posiadać na ten temat wiedzę, bo kto wie, może trafiliśmy właśnie na tego jednego nierzetelnego funkcjonariusza. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=31&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify"><strong>Bywa, że wchodzimy w konflikt z prawem. Bywa też, że będą wtedy na miejscu funkcjonariusze Policji. Wbrew obiegowemu poglądowi procedury są dość ścisłe, a uchybienia zdarzają się rzadko. Kluczem jednak jest posiadać na ten temat wiedzę, bo kto wie, może trafiliśmy właśnie na tego jednego nierzetelnego funkcjonariusza.</strong></p>
<p align="justify">Art. 14 ust. 3 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19900300179&amp;type=3&amp;name=D19900179Lj.pdf" target="_blank">ustawy o Policji</a> (uoP) powinien być punktem wyjścia dla wszelkich działań podejmowanych przez policję. Stanowi on, iż „Policjanci w toku wykonywania czynności służbowych mają obowiązek respektowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka”, jest to z resztą odwzorowanie zasady wysłowionej w Konstytucji.</p>
<p align="justify">Nie zapominając o powyższej, ogólnej zasadzie przejdźmy do konkretów. Postaram się prześledzić problem na podstawie kilku przykładowych sytuacji, żeby nie popadać w teoretyczne ględzenie.</p>
<p align="justify">Wyobraźmy sobie pierwszy modelowy przypadek, w którym idziemy ulicą odrywamy lusterko stojącego na poboczu samochodu, a przed nami wyrasta w pełnej krasie policyjny patrol. Zawsze towarzyszy mu art. 15 uoP., który daje takiemu partolowi prawo interweniowania w nasze działanie. Przede wszystkim jako osoba stwarzająca oczywiste zagrożenie dla mienia (art. 15, ust. 1, pkt. 3) możemy być zatrzymani. Uzyskujemy w tym wypadku status osoby zatrzymanej w rozumieniu k.p.k. A wiążą się z tym konkretne uprawnienia, takie jak prawo niezwłocznego kontaktu z adwokatem (art. 245 k.p.k.), czy prawo składania zażalenia do sądu na czynność zatrzymania (art. 246 k.p.k.). Na organach procesowych spoczywa obowiązek zwolnienia zatrzymanego po upływie 48 godzin od zatrzymania, jeśli nie został przedstawiony do dyspozycji sądu, a po upływie 24 godzin, jeśli to nastąpiło, ale zatrzymanemu nie doręczono postanowienia o zastosowaniu środka tymczasowego aresztowania. Co więcej – ponowne zatrzymanie osoby na podstawie tych samych faktów i dowodów jest niedopuszczalne (ubierając to w konkretny przykład: policjanci z innego patrolu nie mogą jeszcze raz zatrzymać nas dlatego, iż widzieli jak odrywamy tamto lusterko).</p>
<p align="justify">Gdy już zostaniemy zatrzymani może (i powinna) zostać sprawdzona nasza tożsamość. Policja jest jedną ze służb uprawnionych do legitymowania. W celu jego przeprowadzenia może zastosować przeszukanie osoby, z godnie przepisami <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19970890555&amp;type=3&amp;name=D19970555Lj.pdf" target="_blank">Kodeksu postępowania karnego</a> (k.p.k). Możemy odmawiać współpracy, ale nie jest to celowe ponieważ policja ma możliwość zastosowania środków przymusu bezpośredniego wymienionych w art. 16 uoP. Najczęściej rzecz jasna stosowany jest najprostszy i najmniej dolegliwy: siła fizyczna. Funkcjonariusz powinien koniecznie kierować się podczas stosowania środka zasadą proporcjonalności wyrażoną w art. 16, ust. 2 uoP. Przenosząc to na nasz przykład &#8211; jeśli odmówimy podania tożsamości, możemy być przeszukani (w celu sprawdzenia, czy mamy przy sobie dowód tożsamości). A jeśli nie pozwalamy na przeszukanie, możemy zostać ręcznie przymuszeni. Jeśli jednak opór nasz polega jedynie np. na przyciskaniu do piersi portfela z dokumentami, funkcjonariusze nie mogą użyć środków bardziej dolegliwych niż to konieczne. Nie mogą więc np. użyć pałek służbowych.</p>
<p align="justify">Sytuacja zmieni się drastycznie w sytuacji, jeśli zastosujemy przemoc wobec funkcjonariusza. Po pierwsze, automatycznie może on skorzystać z bardziej perswazyjnych środków przymusu, by zapewnić wykonanie wydanego nam polecenia. Po drugie, możemy w ten sposób spełnić znamiona przestępstwa z art. 222, a także 223 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19970880553&amp;type=3&amp;name=D19970553Lj.pdf" target="_blank">Kodeksu karnego</a> (są to: naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza i czynna napaść; już same słowne utarczki, tak ochoczo pokazywane w serialach pokroju „W11” stanowić mogą przestępstwo z art. 226 k.k). W przedstawionej powyżej sytuacji najlepiej jednak zachować spokój i pozwalać na wykonanie czynności policjantom. To, co będzie działo się dalej, wykracza już poza temat niniejszego artykułu. Należy jednak zwrócić uwagę, że decyzja w tym przedmiocie nie jest zależna od policji. Zniszczenie lusterka samochodowego najprawdopodobniej zostanie najpewniej zakwalifikowane jako czyn z art. 124 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19710120114&amp;type=3&amp;name=D19710114Lj.pdf" target="_blank">Kodeksu wykroczeń</a> (k.w.) i będzie ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Co więcej, będzie miało charakter chuligański w rozumieniu art. 47 § 5 k.w. Jesli jednak wartość lusterka przekraczy 250 zł, będziemy sprawcą najprawdziwszego kodeksowego przestępstwa (art. 288 k.k.). Policja o trybie postępowania nie decyduje samodzielnie. Ma za zadanie jedynie zatrzymać osobę co do której zachodzi podejrzenie popełnienia czynu, zabezpieczyć ewentualne dowody i ustalić ramowe okoliczności zdarzenia. Art. 54 k.p.w. stanowi o obowiązku podjęcia czynności wyjaśniających, na których przeprowadzenie policja ma miesiąc.</p>
<p align="justify">Żeby wniknąć głębiej w charakter funkcjonariuszy policji, przywołać można inny, mniej rozbudowany przykład. Jesteśmy w supermarkecie, elektroniczna bramka przy wyjściu sygnalizuje, że wynosimy coś czego wynosić nie powinniśmy. W okamgnieniu zjawi się ochrona sklepu i zostaniemy poproszeni o pokazanie co mamy w torbie. I tu kończy się władza pracownika ochrony, a zaczyna władza służb państwowych. Możemy w akcie dobrej woli sami wyłożyć na blat zakupy, ale równie dobrze możemy jednak odmówić współpracy i w tej sytuacji pracownicy ochrony mogą wezwać policję. Z wielu względów jest to wyjście najwłaściwsze. Po pierwsze, funkcjonariusz może wydać osobie wiążące polecenia (art. 16 uoP), a w razie nie zastosowania się do nich – analogicznie jak w przykładzie powyżej – osoba ta może być w odpowiedni sposób przymuszona. Po drugie, przeszukanie i legitymowanie to uprawnienia niedostępne dla pracowników ochrony. Ustawodawca natomiast jak najbardziej racjonalnie określił możliwość zatrzymania sprawcy przestępstwa lub wykroczenia. Choć jest to również uprawnienie (a zarazem obowiązek) funkcjonariusza, to nie ma ono charakteru wyłącznego – takiego zatrzymania może dokonać każdy, nie popełniając przestępstwa z art. 189 k.k. Resztę załatwia prawny obowiązek powiadomienia właściwych służb o możliwym popełnieniu przestępstwa. Zatem jakkolwiek by nie było, policja czekać będzie na którymś z dalszych ogniw łańcucha zdarzeń. Tłumacząc na przykladzie: fakt, że na straży sklepu stoi jedynie agencja ochrony, nie powoduje wcale że możemy spokojnie wynieść stamtąd towar i nikt nie może nas niepokoić. Ochroniarze mogą dokonać tzw. obywatelskiego zatrzymania. Natomiast Policję spotkamy tak czy inaczej, już po tym jak nas złapano.</p>
<p align="justify"> Trzeci wybrany przykład poświęcę wykroczeniu drogowemu. Strzeżenie bezpieczeństwa w ruchu to zupełnie odrębny obszar kompetencji policji, wynikający z działu V <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19970980602&amp;type=3&amp;name=D19970602Lj.pdf" target="_blank">Prawa o ruchu drogowym</a> (prd). Powiedzmy, że naszym bardzo starym samochodem stoimy na tzw. „wysepce”, czyli powierzchni wyłączonej znakiem poziomym z ruchu drogowego. Nasz samochód przy tym wydobywa z siebie kłęby gryzącego dymu i straszliwie hałasuje. Funkcjonariusz Policji może w takim wypadku wydawać nam wiążące polecenia na temat korzystania z pojazdu (art. 129, ust. 2, pkt. 1 prd). Po drugie możemy zostać wylegitymowani, o czym wspominałem już powyżej. Uprawnienie to pozostaje jak najbardziej aktualne w sprawach ruchu drogowego, a wzbogacone zostaje przez obowiązek sprawdzenia dokumentów dotyczących pojazdu. W podanym przykładzie nasz samochód narusza wymogi ochrony środowiska, więc policjant może &#8211; podonie jak w przypadku zagrożenia dla ruchu i bezpieczeństwa (art. 132, ust. 1, pkt. 1 prd) &#8211; zatrzymać dowód rejestracyjny pojazdu. W prd znajdziemy też potwierdzenie kompetencji, o której bardzo głośno w mediach – nakładania tzw. punktów karnych. Art. 130 prd precyzuje, że możemy otrzymać do 10 punktów, z których każdorazowo nałożone przedawniają się po upływie roku. W powyższej sytuacji możemy ponadto otrzymać mandat. Wie o tym każdy, ale nie każdy jest świadom tego, że policja nie jest w tym wypadku instancją ostateczną. <span class="ELTIT"><a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU20011061148&amp;type=3&amp;name=D20011148Lj.pdf" target="_blank">Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia</a> (k.p.w.)</span> stanowi, iż jednym z rodzajów postępowania w sprawach wykroczeń jest tzw. postępowanie mandatowe, do którego kierowane są sprawy, w których mandat nie został przyjęty. Możemy jak najbardziej odmówić jego przyjęcia, choć nie jest to celowe, jeśli wykroczenie drogowe rzeczywiście popełniliśmy i wskazują na to wszelkie okoliczności.</p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify">Warto wspomnieć, że dodatkowa atrakcja w postaci zatrzymania prawa jazdy spotka każdego, kto zostanie zatrzymany podczas prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Pozostałe okoliczności rodzące ten sam skutek wskazuje art. 135 prd – należą do nich m.in. zniszczenie prawa jazdy, orzeczenie już wcześniej zatrzymania prawa jazdy, przekroczenie limitu 24 punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego i inne.</p>
<p align="justify">Zbadajmy jeszcze jedną życiową, przykładową sytuację. Przypuśćmy, że jesteśmy w stanie nietrzeźwości i idziemy ulicą krzycząc głośno i wymachując butelką. Nasza wesołość kończy się, gdy napotykamy funkcjonariuszy. Jest tak, ponieważ spełniamy przesłankę z art. 40 ust. 1 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19820350230&amp;type=3&amp;name=D19820230Lj.pdf" target="_blank">ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi</a> (uwt). W tym wypadku prócz standardowych czynności, o których była mowa powyżej, które mają pozwolić ustalić naszą tożsamość i pozwolić pociągnąć nas do odpowiedzialności, jeśli popełniliśmy wykroczenie (lub przestępstwo), możemy zostać odwiezieni do izby wytrzeźwień. Policja przy tym musi upewnić się, czy rzeczywiście stan nietrzeźwości zachodzi (to znaczy przeprowadzić badanie oddechu, doprowadzić na badanie krwi). W izbie przebywamy do stanu wytrzeźwienia, nie dłużej jednak niż 24 godziny. A jeśli mamy mniej niż 18 lat – będziemy trzymani osobno, gdyż taki obowiązek przewiduje art. 40, ust 3. uwt. Jeśli izby wytrzeźwień w naszym mieście nie ma, nie mamy z czego się cieszyć – zostaniemy doprowadzenie do jednostki policji na podobnych zasadach.</p>
<p align="justify">Kilka wyrwanych z kontekstu przykładów to zbyt mało, by zgłębić tak szeroki temat jak kompetencje policji. To jednak wystarczająco dużo, by przybliżyć je w pewnym minimalnym zakresie. Jeśli bowiem kiedykolwiek przeżyjemy spotkanie służbowe z funkcjonariuszem, lepiej wiedzieć czego możemy się spodziewać i czego możemy wymagać. Co z tą wiedzą możemy zrobić – to temat osobnych rozważań.</p>
<p align="justify"><strong>Mariusz Murawski </strong></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pozaprawem.wordpress.com/31/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pozaprawem.wordpress.com/31/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pozaprawem.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pozaprawem.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pozaprawem.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pozaprawem.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pozaprawem.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pozaprawem.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pozaprawem.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pozaprawem.wordpress.com/31/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pozaprawem.wordpress.com/31/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pozaprawem.wordpress.com/31/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=31&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/11/05/co-mi-zrobisz-jak-mnie-zlapiesz-czyli-wybrane-kompetencje-policji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b0e209185ffaba71fc733874c4198311?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Adso</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Czy można? (2) &#8211; Inna bajka o prostytutce</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/31/czy-mozna-2-inna-bajka-o-prostytutce/</link>
		<comments>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/31/czy-mozna-2-inna-bajka-o-prostytutce/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Oct 2007 23:26:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mm13</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo cywilne]]></category>
		<category><![CDATA[prostytucja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/31/czy-mozna-2-inna-bajka-o-prostytutce/</guid>
		<description><![CDATA[Wiem, wiem, że bajka powinna być o królewnie, misiach, jeżykach czy krasnoludkach. 
Ta jednak będzie o cywilnoprawnych aspektach świadczenia usług seksualnych. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=30&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify"><strong>Wiem, wiem, że bajka powinna być o królewnie, misiach, jeżykach czy krasnoludkach.<br />
Ta jednak będzie o cywilnoprawnych aspektach świadczenia usług seksualnych.</strong></p>
<p align="justify">Najpierw chwila zadumy nad samym znaczeniem prostytucji. Sięgając po mądrości zawarte w Słowniku Języka Polskiego (wyd. PWN, Warszawa 2007),  dowiadujemy się, że:</p>
<p align="center"><em>prostytucja to uprawnianie seksu za pieniądze.</em></p>
<p align="justify"> Co do legalności całego procederu to nie jest on zabroniony. Prawo chroni dobro, jakim jest wolność seksualna i tym samym możemy dawać komu chcemy, a nawet za ile chcemy, jeśli chcemy na tym zarobić. Z „gdzie chcemy” należy zachować ostrożność, ponieważ zawsze możemy zostać oskarżenia o wybryk nieobyczajny (art. 140 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19710120114&amp;type=3&amp;name=D19710114Lj.pdf" target="_blank">Kodeksu wykroczeń</a>). Były wprawdzie ambicje i wielkie plany, aby wprowadzić do kodeksu karnego przestępstwo „bierne nakłanianie do seksu” (chodzi o skąpo odziane panienki stojące przy drogach), ale na szczęście nie przeszło. Swoją drogą biernie nakłaniać to chyba sztuka iście cyrkowa.</p>
<p>Jednak robić co chcemy możemy jedynie ze swoim ciałem. Istnieje bowiem cały szereg przestępstw przeciwko wolności seksualnej, a jednym z nich jest czyn opisany w art. 204 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19970880553&amp;type=3&amp;name=D19970553Lj.pdf" target="_blank">k.k.</a>:</p>
<blockquote>
<p align="justify"><em><strong>§ 1. </strong>Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze (…)<br />
<strong>§ 2.</strong> (…) podlega, kto czerpie korzyści majątkowe z uprawniania prostytucji lub jej to ułatwia,<br />
<strong>§ 3. </strong>Jeżeli osoba określona w § 1. lub 2 jest małoletnim, sprawca podlega karze (…)<br />
<strong>§ 4. </strong>(…) podlega, kto zwabia lub uprowadza inną osobę*  w celu uprawniania prostytucji za granicą.</em></p>
</blockquote>
<p align="justify">Jak wynika z powyższego artykułu nikt nie może mieć korzyści z tego, że my się prostytuujemy. Kto namawia, prosi, grozi i błaga chcąc na tym skorzystać &#8211; popełnia przestępstwo. Ale gdyby ktoś namawiał itp. „charytatywnie” słowami np.: „Idź, ludzkość Cię potrzebuje” przestępstwa takiego już nie popełnia.</p>
<p align="justify">Skoro  wyjaśniliśmy już kwestie podstawowe, czas przejść do rzeczy. Skoro prawo nie zabrania mi sprzedawania siebie &#8211; czy raczej świadczenia pewnych usług &#8211; to mogę to uczynić przedmiotem zobowiązania cywilnoprawnego.</p>
<p>Art. 353 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19640160093&amp;type=3&amp;name=D19640093Lj.pdf" target="_blank">k.c.</a>:</p>
<blockquote><p><em><strong>§ 1. </strong>Zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić.<br />
<strong>§ 2. </strong>Świadczenie może polegać na działaniu albo na zaniechaniu.</em></p>
</blockquote>
<p align="justify"> Jeśli więc prostytutka zawrze z klientem umowę o wykonanie wiadomej usługi mamy do czynienia ze zobowiązaniem, w którym ona zobowiązuję się do wiadomo czego, a jej klient &#8211; do zapłaty umówionej kwoty. Powinien to zrobić w walucie polskiej, zgodnie z art. 358 k.c.</p>
<p>Idąc dalej tym tropem dochodzimy do, art. 355 k.c. , który nakazuje zachowanie należytej staranności przy wykonywaniu zobowiązania:</p>
<blockquote>
<p align="justify"><em><strong>§ 1. </strong>Dłużnik obowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju (należyta staranność).</em></p>
</blockquote>
<p align="justify"> Gdyby faktycznie zawarta została umowa tego rodzaju, mógłby powstać problem na czym ma polegać owa staranność przy wykonywaniu „usługi”- czy ona miałaby być skupiona, nie wolno było by jej patrzeć na zegarek? Miałaby się w to zaangażować całym jestestwem?</p>
<p>Analizując dalej księgę zobowiązań, natykamy się na art. 356 i zaczyna się robić pikantnie:</p>
<blockquote><p><em><strong>§ 1. </strong>Wierzyciel może żądać osobistego świadczenia dłużnika tylko wtedy, gdy to wynika z treści czynności prawnej, z ustawy albo z właściwości świadczenia.</em></p>
</blockquote>
<p align="justify">Każdy chyba się zgodzi, że w naszym kazusie konieczność osobistego wykonania jest związana z właściwością świadczenia, bo on woli tą pulchną brunetkę, a nie tamtą chudą blondynę.</p>
<p>Jeśli coś poszło nie tak jak powinno i klient ucierpiał, to zastosowanie znajdzie art. 444 k.c.:</p>
<blockquote><p><em><strong>§ 1. </strong>W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą , także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.<br />
<strong>§ 2.</strong> Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość</em>**<em>, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.<br />
<strong>§ 3. </strong>Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.</em></p>
</blockquote>
<p align="justify">Gdyby wziąć pod uwagę najczarniejsze scenariusze dla owego biednego klienta w grę wchodzi także odpowiedzialność karna prostytutki z art. 161 k.k.:</p>
<blockquote>
<p align="justify"><em><strong>§ 1. </strong>Kto, wiedząc, że jest zarażony wirusem HIV, naraża bezpośrednio inną osobę na takie zarażenie, podlega karze pozbawienia wolności (…).<br />
<strong>§ 2. </strong>Kto, wiedząc, że jest dotknięty chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu, naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką choroba, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności (…).</em></p>
<p><em><strong>§ 3. </strong>Ściganie przestępstwa określonego w § 1. lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.</em></p>
</blockquote>
<p align="justify">W takim przypadku można szczerze współczuć klientowi (żeby nie było żadnych wątpliwości &#8211; posługuję się słowem „klient” uwzględniając możliwość, że równie dobrze może to być kobieta, podobnie z wyrażeniem „prostytutka”, nieważne jest to, czy damska czy męska &#8211; wobec prawa wszyscyśmy równi). Nie dość, że został pokrzywdzony na wiele rozmaitych sposobów, to jeszcze musiał by przyznać się organom ścigania, że ma „wstydliwą chorobę”.</p>
<p>Świadczenie może jednak zostać spełnione nienagannie i bez powikłań, ale niekoniecznie temu, komu trzeba. Art. 452 k.c.:</p>
<blockquote><p><em>Jeżeli świadczenie zostało spełnione do rąk osoby nieuprawnionej do jego przyjęcia, a przyjęcie świadczenia nastąpiło nie zostało potwierdzone przez wierzyciela, dłużnik jest zwolniony w takim zakresie, w jakim wierzyciel ze świadczenia skorzystał. Przepis ten stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy świadczenie zostało spełnione do rąk wierzyciela, który był niezdolny do jego przyjęcia.</em></p>
</blockquote>
<p align="justify">Tu znowu robi się gorąco, jeśli kto inny skorzystał usługi zamiast wierzyciela (czyli naszego klienta, który zapłacił)  to co możemy rozumieć przez to, że wierzyciel skorzystał na tym i że w takim zakresie nasza prostytutka jest zwolniona? Czy jeśli tamten drugi skorzystał i opowiedział ze szczegółami to klient skorzystał? Albo jeśli obejrzał zdjęcia czy filmy? To chyba zależy od samego klienta i jego upodobań. To, kiedy wierzyciel jest niezdolny do przyjęcia świadczenia nie budzi chyba wątpliwości, chociaż wiadomo, że nikt nie lubi mówić, że nie mógł.</p>
<p>Miał to być króciutki twór, ale szczegółowa regulacja Kodeksu cywilnego inspiruje nas do dalszych nieprzyzwoitych dywagacji. I tak przypuśćmy sytuację, w której pani/pan uprawiająca/y nierząd weźmie pieniądze, ale klientowi powie, że jednak nie. Owo stanowcze „nie” dla klienta można by też potraktować jako odstąpienie od umowy przez jedną ze stron i wtedy zastosować art. 494 k.c.:</p>
<blockquote><p><em> Strona, która odstępuje od umowy wzajemnej obowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy; może żądać nie tylko zwrotu tego, co świadczyła, lecz również naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania.             </em></p>
</blockquote>
<p>Sytuacja powyższa mogłaby mocno się skomplikować, gdyby to klient był tym, który jednak się rozmyślił i nie chciał dać pieniędzy. Największy problem byłby oczywiście z tym, co prostytutka świadczyła &#8211; bo jak to oddać? Czy w takim przypadku klient miałby świadczyć usługę jej? Nie. W takim przypadku klient byłby obowiązany wypłacić prostytutce wynagrodzenie &#8211; dokładnie tak samo, jak gdyby od umowy nie odstępował.</p>
<p align="justify">I tak oto dobrnęliśmy wspólnie do końca rozważań w przedmiocie &#8220;prostytucja w kontekście prawa&#8221;. Mam oczywiście nadzieję, że każdy, kto to czytał potraktował to z odpowiednią dozą humoru, bo chociaż prawo cywilne nie jest na ogół zbyt dowcipne, to zawsze można znaleźć niekonwencjonalne przykłady.</p>
<p align="justify"><strong>Marta Mokrzyńska </strong></p>
<p align="justify">&#8212;</p>
<p align="justify">*)  nie chciałabym się czepiać, ale ciężko chyba uprowadzić samego siebie.</p>
<p align="justify">**) tu pojawia się problem, który trapi także sądy &#8211; czy jeśli ktoś został oszpecony, to można mu powiedzieć, że zmniejszyły się jego widoki powodzenia?</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pozaprawem.wordpress.com/30/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pozaprawem.wordpress.com/30/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pozaprawem.wordpress.com/30/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pozaprawem.wordpress.com/30/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pozaprawem.wordpress.com/30/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pozaprawem.wordpress.com/30/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pozaprawem.wordpress.com/30/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pozaprawem.wordpress.com/30/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pozaprawem.wordpress.com/30/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pozaprawem.wordpress.com/30/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pozaprawem.wordpress.com/30/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pozaprawem.wordpress.com/30/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=30&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/31/czy-mozna-2-inna-bajka-o-prostytutce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c30cbd9df3771b918b336c96fa1049a2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">mm13</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>CBA – instytucja konieczna czy oręż polityczny?</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/31/cba-%e2%80%93-instytucja-konieczna-czy-orez-polityczny/</link>
		<comments>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/31/cba-%e2%80%93-instytucja-konieczna-czy-orez-polityczny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Oct 2007 22:17:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pitergoras</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo administracyjne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo karne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo policyjne]]></category>
		<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[korupcja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/31/cba-%e2%80%93-instytucja-konieczna-czy-orez-polityczny/</guid>
		<description><![CDATA[Odpowiedź na pytanie postawione w tytule niniejszego artykułu nie jest łatwa. Pytanie to bowiem dotyczy nie tylko samej instytucji CBA , ale również kształtu państwa, jego zinstytucjonalizowania, czy też, jeżeli można to tak określić, upolicyjnienia. Na początek zacznijmy od tego, co to właściwie jest CBA i do czego zostało powołane. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=29&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify"><strong>Odpowiedź na pytanie postawione w tytule niniejszego artykułu nie jest łatwa. Pytanie to bowiem dotyczy nie tylko samej instytucji CBA , ale również kształtu państwa, jego zinstytucjonalizowania, czy też, jeżeli można to tak określić, upolicyjnienia. Na początek zacznijmy od tego, co to właściwie jest CBA i do czego zostało powołane.</strong></p>
<p align="justify"><strong>Centralne Biuro Antykorupcyjne </strong></p>
<p align="justify">Zgodnie z art. 1 ust. 1 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU20061040708&amp;type=3&amp;name=D20060708Lj.pdf" target="_blank">ustawy z dnia 9 czerwca 2006r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym</a> (zwanej dalej ustawą o CBA), CBA to specjalna służba powołana w celu zwalczania korupcji w życiu publicznym i gospodarczym, w szczególności w instytucjach państwowych i samorządowych, a także do zwalczania działalności godzącej w interesy ekonomiczne państwa. Do współpracy z nią obowiązane są organy administracji rządowej, samorządu terytorialnego oraz instytucje państwowe (art. 3 ustawy o CBA).</p>
<p align="justify"><strong>Korupcja</strong></p>
<p align="justify">Korupcją w rozumieniu ustawy o CBA jest <strong>obiecywanie, proponowanie, wręczanie, żądanie i przyjmowanie</strong> przez jakąkolwiek osobę, bezpośrednio lub pośrednio jakiejkolwiek <strong>prawnie nienależnej korzyści majątkowej</strong> (tj. wszelkiego świadczenia, którego wartość da się wyrazić w pieniądzu i które chociażby przejściowo polepsza sytuację majątkową określonej osoby*), korzyści osobistej lub innej, dla niej samej lub jakiejkolwiek innej osoby. Korupcją jest również <strong>przyjmowanie propozycji lub obietnic</strong> takich korzyści w zamian za działanie lub zaniechanie działania [<em>et non facere facere est</em> – brak wymaganego działania jest również działaniem] w wykonywaniu funkcji publicznej lub w toku działalności gospodarczej (art. 1 ust. 3 ustawy o CBA).</p>
<p align="justify"><strong>Działalność godząca w interesy ekonomiczne państwa</strong></p>
<p align="justify">To każde zachowanie mogące spowodować znaczną szkodę w mieniu jednostki sektora finansów publicznych, jednostki nie zaliczanej do tego sektora, ale otrzymującej środki publiczne albo przedsiębiorcy z udziałem Skarbu Państwa bądź lub jednostki samorządu terytorialnego (art. 1 ust. 4 ustawy o CBA). Pojęcie znacznej szkody definiuje się tu (tj. w w/w przepisie) przez odesłanie do art. 115 § 7 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19970880553&amp;type=3&amp;name=D19970553Lj.pdf" target="_blank">Kodeksu karnego</a>. Znaczną szkodą jest więc szkoda, której wartość w chwili popełnienia czynu zabronionego przekracza dwustukrotną wysokość najniższego wynagrodzenia.</p>
<p align="justify"><strong>Funkcjonariusz publiczny</strong></p>
<p align="justify">Pojecie funkcjonariusza pulicznego definiują przepisy Kodeksu karnego – a dokładnie art. 115 § 13, który zawiera katalog osób uznawanych za funkcjonariuszy publicznych (prezydent RP, poseł, senator, radny, sędzia, prokurator, pracownik administracji rządowej). Niewątpliwe jest, że przyjmowania lub żądanie korzyści majątkowych przez funkcjonariuszy publicznych jest nieetyczne i naganne. Godzi to w podstawowe zasady, na których powinno opierać się sprawiedliwe i nowoczesne państwo – w sprawiedliwość i bezstronność – i tym samym narusza prawa obywatelskie.</p>
<p align="justify"><strong>Szef CBA</strong></p>
<p align="justify">Patrząc od strony formalnej na omawianą instytucję, należałoby stwierdzić, że powinna być to służba apolityczna, bezstronna, pozbawiona możliwości nacisków politycznych. W obecnym stanie prawnym warto zauważyć fakt, że szefa CBA powołuje prezes Rady Ministrów. Nadzoruje on również funkcjonowanie samej CBA. Biorąc więc pod uwagę obowiązujące przepisy ustawy o CBA można mieć uzasadnioną wątpliwość, czy instytucja ta opierać się będzie naciskom politycznym.</p>
<p align="justify"> <strong><em>Summae institutiones, summa iniuria</em>?</strong></p>
<p align="justify">Ktoś kiedyś powiedział summum ius , summa iniuria , co znaczy mniej więcej tyle, co : zbyt rygorystyczne przestrzeganie przepisów staje się bezprawiem – a to dlatego, że wówczas przepisy stosuje się w oderwaniu od rzeczywistości – przepisy zaczynają żyć własnym życiem. W odniesieniu do omawianej instytucji i kształtu państwa, obfitującego w bardzo rozbudowany aparat siłowy – można sparafrazować owo powiedzenie – <em>summae institutiones, summa iniuria</em>, tj. zbyt zinstytucjonalizowane Państwo rodzi bezprawie. Może się to objawiać różnorodnie.<br />
Po pierwsze może to prowadzić, do zachwiania normalnych procesów zachodzących w demokracji, przez nakierowanie działań instytucji siłowych na inwigilację i niszczenie opozycji.<br />
Po drugie może powodować możliwości łamania prawa przez samych funkcjonariuszy. Po trzecie natomiast może to dać asumpt obywatelom do stosowania tzw. <strong>cywilnego nieposłuszeństwa</strong>. Może ponownie „wyprowadzić ludzi na ulice”. Warto również zauważyć, że w Polakom nieobce są metody siłowe na usługach władz. Mowa tu oczywiście o PRL-u, gdzie aparat siłowy był bardzo rozbudowany i skierowany przeciwko obywatelom.</p>
<p align="justify"> <em><strong>De lege ferenda</strong></em></p>
<p align="justify">Rozważając wszystko co do tej pory zostało powiedziane, można wysunąć hipotezy co do dalszego funkcjonowania CBA. Przede wszystkim należałoby stworzyć gwarancje jego apolityczności. Po drugie można się zastanowić nad tym, czy konieczne było powołanie takiej instytucji i czy nie wystarczyłoby wydzielenie odpowiedniego pionu w Komendzie Głównej Policji. Mamy już bowiem obowiązujące przepisy regulujące przestępstwa korupcji (zob. art. 228, 229, 230 Kodeksu karnego).  Należałoby zastanowić się, czy dalszy rozrost instytucji siłowych, zwłaszcza tych o bardzo szerokich kompetencjach, jest właściwy z punktu widzenia pewności prawa, szacunku dla tegoż (który przecież powinien cechować społeczeństwo obywatelskie), jak również właściwego funkcjonowania instytucji demokratycznych.</p>
<p align="justify">Odpowiedź na pytanie postawione w tytule powyższego artykułu pozostawiam wszystkim czytelnikom.</p>
<p align="justify"><strong>Piotr Olczak</strong></p>
<p align="justify">&#8212;</p>
<p align="justify">*) A. Marek, <em>Prawo karne</em>, wyd. 5, Warszawa 2004, s. 619</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pozaprawem.wordpress.com/29/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pozaprawem.wordpress.com/29/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pozaprawem.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pozaprawem.wordpress.com/29/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pozaprawem.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pozaprawem.wordpress.com/29/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pozaprawem.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pozaprawem.wordpress.com/29/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pozaprawem.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pozaprawem.wordpress.com/29/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pozaprawem.wordpress.com/29/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pozaprawem.wordpress.com/29/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=29&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/31/cba-%e2%80%93-instytucja-konieczna-czy-orez-polityczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/29b463d12a62801a3cf57be71189aed1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pitergoras</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ściąganie moze być legalne (2): Czy pobieranie muzyki i filmów z internetu jest legalne? &#8211; Polemika</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/26/sciaganie-moze-byc-legalne-2-czy-pobieranie-muzyki-i-filmow-z-internetu-jest-legalne-polemika/</link>
		<comments>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/26/sciaganie-moze-byc-legalne-2-czy-pobieranie-muzyki-i-filmow-z-internetu-jest-legalne-polemika/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Oct 2007 15:03:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciejjanowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo autorskie]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo mediów]]></category>
		<category><![CDATA[ściąganie filmów]]></category>
		<category><![CDATA[ściąganie muzyki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/26/sciaganie-moze-byc-legalne-2-czy-pobieranie-muzyki-i-filmow-z-internetu-jest-legalne-polemika/</guid>
		<description><![CDATA[W poprzednim artykule poświęconym kwestii legalności ściągania muzyki i filmów z internetu przedstawilem pewną interpretację przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jednak przeglądając ostatnio rożne serwisy, natrafiłem na kilka artykułów poświęconych właśnie kwestii pobierania plików z zasobów internetu, w których to autorzy powołują się na odmienną interpretację przepisów powyższej ustawy. Chodzi mi w szczególności o artykuły „Pobieranie plików z internetu” oraz „Jest polemika w sprawie ściągania mp3” oba autorstwa Piotra Wąglowskiego a także „Ściąganie może być legalne” autorstwa mec. Michała Błeszyńskiego. W tym artykule chciałbym odnieść się do przedstawionych tam poglądów i podjąć z ich autorami polemikę. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=25&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify"><strong>W <a href="http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/14/sciaganie-moze-byc-legalne/" target="_blank">poprzednim artykule</a> poświęconym kwestii legalności ściągania muzyki i filmów z internetu przedstawilem pewną interpretację przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jednak przeglądając ostatnio rożne serwisy, natrafiłem na kilka artykułów poświęconych właśnie kwestii pobierania plików z zasobów internetu, w których to autorzy powołują się na odmienną interpretację przepisów powyższej ustawy. Chodzi mi w szczególności o artykuły <a href="(http://prawo.vagla.pl/node/5454" target="_blank">„Pobieranie plików z internetu”</a> oraz <a href="(http://prawo.vagla.pl/node/5461)" target="_blank">„Jest polemika w sprawie ściągania mp3”</a> oba autorstwa Piotra Waglowskiego a także <a href="http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050903/prawo/prawo_a_2.html" target="_blank">„Ściąganie może być legalne”</a> autorstwa mec. Michała Błeszyńskiego. W tym artykule chciałbym odnieść się do przedstawionych tam poglądów i podjąć z ich autorami polemikę.</strong></p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify">W powyższych rozważaniach toczy się polemika na temat interpretacji art. 23 UoPAiPP. Wspomina się m.in. o „prawie dostępu do dóbr kultury” oraz o „własnym użytku” jako wyjątku ograniczającym wyłączne prawo twórcy wynikające z art. 17 UoPAiPP a nawet o tym, że pobierając bez zezwolenia cudzą treść (czyt. piki muzyczne, filmy, ale także zdjęcia i teksty) z internetu naruszamy art. 115 ust3. UoPAiPP. Dodam że chodzi tu tylko i wyłącznie o pobiernie plików muzycznych i filmowych, bowiem kwestia ich udostępniania nie budzi większych wątpliwości.</p>
<p align="justify">Odnosząc się do komentowanego w w/w artykułach „prawa dostępu do dóbr kultury”, należy przede wszystkim zauważyć, że nie chodzi tu o prawo, a o <strong>wolność</strong> &#8211; wyraźnie wynika to z  art. 73 Konstytucji. Istnieje zasadnicza różnica między pojęciami „wolność” i „prawo”. Przez „wolność” rozumie się sferę, w której człowiek może czynić wszystko co nie jest prawnie zakazane. Z kolei „prawo” w rozumieniu konstytucji obejmue sferę działań państwa mającą na celu umożliwienie jego obywatelom realizacji ich treści. O tym, jaki kształt i zakres przybierze realizacja danych praw i wolności wynikających w konstytucji, decyduje państwo w drodze działań prawodawczych. Prościej mówiąc, to państwo poprzez wydawanie ustaw czy innych aktów prawnych decyduje, do czego będziemy mieli swobodny dostęp, a do czego nie. Nie można tu zatem przyjąć bezwzględnej interpretacji praw wskazanych w konstytucji bowiem mają one jedynie charakter ogólny, konkretyzowany działaniami prawodawczymi państwa a zdeterminowanymi aktualnymi potrzebami. Wynika to z jednej z podstawowych  funkcji konstytucji &#8211; funkcji programowej. Cytując prof. Banaszaka, aby konstytucja zawsze mogła spełniać funkcję programową, powinny się w niej znaleźć normy dostatecznie ogólne, by ustawodawca, rozwijając je i konkretyzując, mógł zawsze nadać im treść odpowiednią do aktualnych realiów i poglądów oraz do stopnia rozwoju społeczeństwa i państwa.</p>
<p align="justify">Ustawodawca ma pewną swobodę w konkretyzowaniu zasad wyrażonych w Konstytucji. Rozwinięcie konstytucyjnej zasady wolności korzystania z dóbr kultury znajduje się w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która ustanawia się wyraźnie prawo twórcy utworu w zakresie korzystania i rozporządzania nim (art. 17) i pewne dopuszczalne jego ograniczenia (m.in. w art. 23). Rozpatrywanie wolności korzystania z dóbr kultury w oderwaniu od kontekstu i traktowanie jej jako wartości nadrzędnej nie mają racji bytu.</p>
<p align="justify">Piotr Waglowski, autor artykułu „Pobieranie plików z sieci”, wskazuje, że:</p>
<p align="justify"><em>Ustawodawca w art. 23 przewidział wyjątek od generalnej zasady przewidującej monopol twórcy wyartykułowany w art. 17, zaś zapis art. 35 nie może być interpretowany w taki sposób, że dozwolony użytek osobisty jest całkowicie wyłączony.</em> (&#8230;) <em>Skoro ustawodawca dopuścił taki użytek, to w jakimś konkretnie celu.</em></p>
<p align="justify">Racja. Dozwolony użytek nie może być i nie jest wyłączony. Zakres dozwolonego użytku jest jednak wyraźnie sformułowany w art. 23 ust. 2 UoPAiPP: <em>Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego</em>. Wynika z tego, jak już wspomniałem w poprzednim artykule, że możemy swobodnie korzystać z plików, rozpowszechnionych w gronie osób pozostających ze sobą w określonym związku osobistym i mających legalne pochodzenie oraz z plików które w sposób legalny zostały dopuszczone do pobierania.</p>
<p align="justify">Wspomniałem wcześniej również o tym, że spotkałem się z poglądami jakoby pobieranie bez zezwolenia cudzej treści z internetu naruszało dyspozycję art. 115 ust. 3 UoPAiPP.  Przepis ten stanowi, że kto w celu uzyskania korzyści majątkowej w inny sposób niż określony w ust. 1 lub 2, narusza cudze prawo autorskie lub prawa pokrewne, podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywnę. Panuje pogląd, że korzystając bez zezwolenia z cudzych utworów uzyskujemy korzyść majątkową bowiem nie płacimy za nie i tym samym oszczędzamy na wydatku na ich zakup. Niewątpliwie należy się więc zastanowić czym jest „korzyść majątkowa”? Do wyjaśnienia tej kwestii trzeba sięgnąć do doktryny prawa karnego. Przez korzyść majątkowa należy rozumieć każdy pieniężny ekwiwalent polepszający sytuację majątkową danej osoby. W instytucji prawa karnego pojęcie to funkcjonuje obok „korzyści osobistej” która z kolei oznacza każde niemajątkowe (czyt. niepieniężne)  przysporzenie które w jakiś sposób poprawia szeroko rozumianą sytuację nabywcy lub ma dla niego pozytywne znaczenie (np. dobre wino dla konesera win). Często dochodzi do zacierania granic między tymi pojęciami i o tym, czy mamy do czynienia z przysporzeniem majątkowym czy niemajątkowym, decyduje, jaką jego potrzebę owa korzyść zaspokaja w większym stopniu. Dlatego też gdy pobieramy np. muzykę zinternetu nie możemy (w większości przypadków) mówić o tym, że zaoszczędzamy na wydatku bo ściągamy przede wszystkim (jakkolwiek by to głupio nie zabrzmiało) by zaspokoić swoje potrzeby kulturalne. Inaczej mówiąć ściągamy by utwór sobie przesłuchać, bo np. lubimy dany rodzaj muzyki, lubimy danego wykonawcę, czy po prostu chcemy wiedzieć co w danej chwili najczęściej się słucha. O korzyści majątkowej mowy być tu nie może.</p>
<p align="justify">W tej kwestii zgadzam się w pełni z Piotrem Waglowskim, który w artykule „Pobieranie plików z internetu” stwierdza że gdyby podejść do pobierania treści jako nabywaniu korzyści majątkowej <em>(…) to przecież karze pozbawienia wolności podlegaliby również wszyscy ci, którzy od znajomych pożyczają książki by je przeczytać, bo ich nie stać na ich zakup, albo z innego powodu nie mają ochoty ich kupować. Korzystanie z biblioteki byłoby przestępstwem.</em> Taka interpretacja prowadziłaby do absurdu, bowiem wyłączałaby przyzwolenia wynikające z zakresu „dozwolonego użtyku” i innych praw ograniczających monopol twórcy. Ciekawe, prawda?</p>
<p align="justify"><strong>Maciej Janowski </strong></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pozaprawem.wordpress.com/25/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pozaprawem.wordpress.com/25/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pozaprawem.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pozaprawem.wordpress.com/25/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pozaprawem.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pozaprawem.wordpress.com/25/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pozaprawem.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pozaprawem.wordpress.com/25/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pozaprawem.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pozaprawem.wordpress.com/25/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pozaprawem.wordpress.com/25/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pozaprawem.wordpress.com/25/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=25&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/26/sciaganie-moze-byc-legalne-2-czy-pobieranie-muzyki-i-filmow-z-internetu-jest-legalne-polemika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/ede6c184e5c3004dac15d4903311a1da?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">maciejjanowski</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Czy można?</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/24/czy-mozna/</link>
		<comments>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/24/czy-mozna/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 15:41:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mm13</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo karne]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Lepper]]></category>
		<category><![CDATA[prostytutka]]></category>
		<category><![CDATA[zgwałcenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/24/czy-mozna/</guid>
		<description><![CDATA[Wszyscy chyba pamiętamy sławetne: „jak można zgwałcić prostytutkę (rechot)”.
Starając się powstrzymać od osobistego komentarza proponuję - sprawdźmy. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=24&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify">Wszyscy chyba pamiętamy sławetne: „jak można zgwałcić prostytutkę (rechot)”.</p>
<p align="justify"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/24/czy-mozna/"><img src="http://img.youtube.com/vi/FuCMBzi_w6Y/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p align="justify">Starając się powstrzymać od osobistego komentarza proponuję &#8211; sprawdźmy.</p>
<blockquote><p><strong>Art.197 Kodeksu karnego:</strong><br />
<font color="#000000"><br />
§ 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inna osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.<br />
</font></p></blockquote>
<blockquote><p><font color="#000000">§ 2. Jeżeli sprawca, w sposób określony w §1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonywania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.<br />
</font></p></blockquote>
<blockquote><p><font color="#000000">§3. Jeżeli sprawca dopuszcza się zgwałcenia wspólnie z inną osobą, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.<br />
</font></p></blockquote>
<blockquote><p><font color="#000000">§4. Jeżeli sprawca czynu określonego w §1-3 działa ze szczególnym okrucieństwem, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5.</font></p></blockquote>
<p align="justify"> Moim skromniejszym od skromnego zdaniem ten akurat artykuł k.k. jest sformułowany jasno. Wystarczy przeczytać, czego Pan Przewodniczący raczej nie zrobił, ale nic to &#8211; człowiek uczy się przez całe życie.</p>
<p align="justify">Bardzo króciutkie objaśnienie: „doprowadza inną osobę”. Nie ma nigdzie ustawowego wyłączenia typu: za wyjątkiem prostytutek, nierządnic, kobiet lekkich obyczajów czy jakkolwiek by tego nie nazwać. Drastycznie mówiąc zgwałcić można każdego (nie wyłączając, co niektórym zupełnie w głowie się nie mieści, małżonka/ki) jeżeli tylko dana osoba nie wyraża zgody na czynność seksualną. Jak z tego wynika także panie zajmujące się „tym” „zawodowo” mają prawo do ochrony swojej wolności seksualnej i odmówić wyrażenia zgody.</p>
<p align="justify">Inna sprawa czy wtedy „klient”, który już zapłacił mógłby domagać się zwrotu sięgając po prawo cywilne? A naprawienie szkody? Zadośćuczynienie? To już zupełnie inna bajka i zostanie opowiedziana w osobnym artykule.</p>
<p align="justify"><strong>(m.m.) </strong></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pozaprawem.wordpress.com/24/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pozaprawem.wordpress.com/24/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pozaprawem.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pozaprawem.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pozaprawem.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pozaprawem.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pozaprawem.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pozaprawem.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pozaprawem.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pozaprawem.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pozaprawem.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pozaprawem.wordpress.com/24/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=24&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/24/czy-mozna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c30cbd9df3771b918b336c96fa1049a2?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">mm13</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/FuCMBzi_w6Y/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>O czym właściwie mówimy? – antysłownik prawa i postępowania karnego</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/21/o-czym-wlasciwie-mowimy-%e2%80%93-antyslownik-prawa-i-postepowania-karnego/</link>
		<comments>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/21/o-czym-wlasciwie-mowimy-%e2%80%93-antyslownik-prawa-i-postepowania-karnego/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Oct 2007 18:38:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Turajski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo karne]]></category>
		<category><![CDATA[areszt]]></category>
		<category><![CDATA[morderstwo]]></category>
		<category><![CDATA[oskarżony]]></category>
		<category><![CDATA[postępowanie karne]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[słownik]]></category>
		<category><![CDATA[łapówka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/21/o-czym-wlasciwie-mowimy-%e2%80%93-antyslownik-prawa-i-postepowania-karnego/</guid>
		<description><![CDATA[Artykuł niniejszy będzie miał w większej części formę antysłowniczka prasowo - prawniczego. Czemu? Bowiem gdy wszystko wydaje się jasne, najlepsza to pora by sięgnąć po słownik, bo właśnie jesteśmy zwodzeni. Język prawa karnego jest językiem specyficznym. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=23&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify"><strong>Artykuł niniejszy będzie miał w większej części formę antysłowniczka prasowo &#8211; prawniczego. Czemu? Bowiem gdy wszystko wydaje się jasne, najlepsza to pora by sięgnąć po słownik , bo właśnie jesteśmy zwodzeni.</strong></p>
<p align="justify">Język prawa karnego jest językiem specyficznym – najeżonym sobie właściwymi tylko oznaczeniami podmiotów, czynnościami o niespotykanych, egzotycznych nazwach. Łakniemy sprawiedliwości, więc obserwujemy zachłannie precedensowe i szokujące sprawy. Zahipnotyzowani słuchamy głosu komentatora albo czytamy czarny, zgrabny druk. Jeśli jednak czasem jedno z tych trudnych słów pojawi się przed naszymi oczami – uznajemy z zadowoleniem, że „wiadomo o co chodzi”. W tym miejscu ostrzegam cię czytelniku – słownik prawny i prawniczy najczęściej nie kalają dziennikarskich umysłów. A to bardzo niedobrze. Więcej – to niebezpieczne, gdyż karanie to materia bardzo delikatna. Karzący musi zawsze wiedzieć na ile może sobie pozwolić, karany – musi wyjść z tego odmieniony na lepsze a nie upodlony i napiętnowany. A osoba trzecia – czyli każdy z nas, musi wiedzieć o co tak naprawdę chodzi, żeby ten delikatny proces mógł zachodzić z pożytkiem dla wszystkich.</p>
<p align="justify">Poniższe zestawienie, jakkolwiek skrótowe, być może unaoczni wielość sformułowań, jakich powinniśmy się wystrzegać lub jakich powinniśmy używać, tyle że ze świadomością ich znaczenia [stąd antysłownik]. Są też i takie lapsusy, które nie odbiegają aż tak daleko od prawdziwego znaczenia słów, gwoli ścisłości jednak zamieściłem je tu również. Wyjaśnienia nie są oparte wyłącznie na przemyśleniach i moralnym przekonaniu autora, ale pochodzą z tekstów ustaw w aktualnymi ch brzmieniu (stan z dn. 17 października 2007 r.).</p>
<p align="justify">Mogłoby powstać pytanie, po co krytykować język prasowo – medialny, skoro on też może mieć swoje specyficzne nazwy i sformułowania i nie jest konieczne by opierał się na języku prawnym i prawniczym? Wyjaśniam: większość słów, których znaczenia staram się poniżej zgłębić, nie jest w przekazach definiowana. Co gorsza jest nadawana i odbierana intuicyjnie. W przypadku prawa i postępowania karnego najlepiej jednak uważać na słowa.</p>
<h5>[wykaz użytych skrótów:<br />
k.k. -  <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19970880553&amp;type=3&amp;name=D19970553Lj.pdf" target="_blank">ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny</a> (Dz. U. Nr 88, poz. 553 ze zm.)<br />
k.p.k. - <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19970890555&amp;type=3&amp;name=D19970555Lj.pdf" target="_blank">ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego</a> (Dz. U. Nr 89, poz. 555 ze zm.);]</h5>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify"><strong>Akcja </strong>– potoczne określenie, którego używa się w stosunku do różnych czynności operacyjnych Policji [lub innych służb]: od zatrzymania, poprzez doprowadzenie, aż po przeszukanie.</p>
<p align="justify"><strong>Areszt</strong> – jest hydrą o przynajmniej kilku głowach. Stanowi niewłaściwą nazwę przypisywaną środkowi zapobiegawczemu tymczasowego aresztowania. Jest to jeden ze środków stosowanych na podstawie k.p.k., którego zasadniczym celem jest zabezpieczenie oskarżonego dla celów postępowania karnego. Ponadto ma na celu zabezpieczenia samego postępowania przed ewentualnymi działaniami oskarżonego [np. stosowanie groźby wobec świadków]. Mylony bywa z karą aresztu [patrz: „kara aresztu”], która jest czymś zupełnie innym. Tymczasowe aresztowanie jest faktycznym pozbawieniem wolności i jest zaliczane na poczet orzeczonej kary, nie jest jednak w żadnym wypadku karą.<br />
Nazwę „areszt” nosi jednak przede wszystkim miejsce odbywania aresztu tymczasowego. Areszt śledczy może być jednostką samodzielną, albo być połączony z zakładem karnym.</p>
<p align="justify"><strong>Asysta Policji </strong>– żeby porzucić wszelkie sportowe skojarzenia, wyjaśniam, iż pod pojęciem tym <font color="#333399">(obcym językowi prawnemu &#8211; przyp. red.)</font> kryje się doprowadzenie przez funkcjonariuszy Policji, ewentualnie konwojowanie, czyli czynności wykonywane zgodnie z <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19900300179&amp;type=3&amp;name=D19900179Lj.pdf" target="_blank">ustawą o Policji</a> i k.p.k.</p>
<p align="justify"><strong>Ciężkie pobicie </strong>– w relacjach zdarzeń określenie to ma sens zmienny, jest nieostre. W przypadku jednak odnoszenia się do konkretnych wyroków sądu, powinno się precyzować, czy chodzi o przestępstwo z art. 156 [<strong>spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu</strong>], art. 157 [<strong>inne uszkodzenie ciała</strong>], czy też z art. 158 [<strong>bójka i pobicie</strong>] k.k. Pojęcia bójki i pobicia również bardzo często są mylone i wskazać należy, że w przypadku bójki, każdy z uczestników działa jednocześnie ofensywnie i defensywnie (tj. bije i dostaje), a pobicie wiąże się zawsze z ofensywną rolą osoby (lub osób) przeciw osobie (lub wielu osobom) pozostającym w defensywie. Granica między tymi stanami faktycznymi bywa nieostra, więc tym baczniej należy się przyglądać kwalifikacji prawnej przyjętej w konkretnym postępowaniu.</p>
<p align="justify"><strong>Dowód porażający, rozstrzygający, kluczowy itd. </strong>– k.p.k. ani słowem nie wypowiada się na temat tak egzotycznych rodzajów dowodów. Ustawodawca używa pojęcia <em>dowód</em> w kilku znaczeniach, stąd, zaleznie od kontekstu, może ono oznaczać źródło dowodowe (np. dokument),  środek dowodowy (np. zeznanie) lub czynność dowodową (np. przesłuchanie). Co do wiarygodności dowodów ustawa nie wypowiada się &#8211; każdy z nich ma potencjalnie równą moc dowodową i dopiero sąd ocenia ich wartość. (Nawet przyznanie się oskarżonego do winy w toku złożonych wyjaśnień nie jest uznawane za dowód rozstrzygający – staje się po prostu kolejnym dowodem ze źródła osobowego.) Co więcej, żaden pojedynczy dowód nie może być jedyną przesłanką wyrokowania &#8211; sąd ma obowiązek wszechstronnie i starannie ocenić cały zebrany materiał dowodowy.</p>
<p align="justify"><strong>Eutanazja</strong> – w szeroko prowadzonej na łamach mediów dyskusji pomija się fakt, że zabójstwo eutanatyczne jest penalizowane w Polsce jako typ uprzywilejowany zabójstwa i stanowi o tym art. 150 k.k. Do znamion jego należy zabicie człowieka pod wpływem współczucia, na jego żądanie. Zabójstwo takie zagrożone jest karą od 3 miesięcy do lat 5, a art. 150 § 2 przewiduje nawet nadzwyczajne złagodzenie kary albo odstąpienie od jej wymierzenia, w wyjątkowych wypadkach. Istotą typu uprzywilejowanego jest właśnie to złagodzenie odpowiedzialności (w stosunku do typu podstawowego określonego w art. 148 k.k., który przewiduje kary nieporównywalnie wyższe). Z kontekstu wypowiedzi prasowych wynika nieraz, iż ustawodawca w ogóle nie dostrzega problemu eutanazji. Otóż jest inaczej – spór toczyć się powinien jedynie o charakter tego rozwiązania.</p>
<p align="justify"><strong>Grzywna</strong> – jest karą przewidzianą w k.k. i jako taka najczęściej określana jest właściwie. Problemy pojawiają się gdy sąd zastosuje instytucję grzywny orzekanej obok zawieszenia wykonania kary,  określoną w art. 71 k.k. Nazywana bywa wtedy również karą grzywny. Ponadto właściwa kara grzywny mylona bywa (na szczęście bardzo rzadko) ze środkiem karnym w postaci nawiązki.</p>
<p align="justify"><strong>Kara aresztu</strong> – nie należy do katalogu kar z art. 32 k.k. Jest karą w prawie wykroczeń. Ponadto występuje w części wojskowej (jako areszt wojskowy) k.k., określa ją art. 322. W obu wypadkach stanowi odpowiednik kary pozbawienia wolności. Nazwą tą niestety nieraz określa się instytucję tymczasowego aresztowania [art. 249 – 256 k.p.k.], która jest środkiem zapobiegawczym – w żadnym razie nie karą, która może być wykonana dopiero po prawomocnym skazaniu.<br />
Kara więzienia – typowo serialowe określenie kary pozbawienia wolności wskazanej w art. 32 pkt. 3. Tak rozumianą karę wymierza się w miesiącach i latach, z zasady od 1 miesiąca do lat 15 (oczywiście wedle zagrożenia za dane przestępstwo). Występuje ona w dwóch jeszcze formach: kary 25 lat pozbawienia wolności oraz kary dożywotniego pozbawienia wolności.</p>
<p align="justify"><strong>Kaucja</strong> – prawidłowo: środek zapobiegawczy przewidziany w k.p.k., znany jako poręczenie majątkowe. Należy zauważyć, że wbrew obiegowemu poglądowi ukształtowanemu na gruncie amerykańskich filmów sensacyjnych, wpłacenie sumy pieniędzy oznaczonej przez sąd nie powoduje zwolnienia osoby z aresztu. Po pierwsze: poręczenia majątkowego nie nakłada się w każdej sprawie, a jedynie gdy zachodzi taka potrzeba w świetle k.p.k. Po drugie środek ten stosowany jest powszechnie przez prokuratorów. Podsumowując – w polskim systemie prawnym „zwolnienie za kaucją” nie występuje. Jedyną możliwością zbliżoną w skutkach jest zmiana środka jakim jest tymczasowe aresztowanie na mniej dolegliwe poręczenie majątkowe.</p>
<p align="justify"> <strong>Łapówka</strong> – jest korzyścią majątkową lub osobistą należącą do przesłanek przestępstw: sprzedajności (art. 228 k.k.) i przekupstwa [art. 229 k.k.]. W Polsce penalizowane jest zarówno przyjmowanie jak i udzielanie takiej korzyści. Korzyść może mieć formę rzeczy (np. butelka alkoholu lub suma pieniędzy), czy też inną, która przedstawia wartość dla którejkolwiek ze „stron”, tudzież innych osób – czyli formę korzyści osobistej. Sprzedajność i przekupstwo popełnić więc można oferując np. usługi seksualne – co w tym wypadku będzie jak najbardziej korzyścią osobistą.</p>
<p align="justify"> <strong>Ława przysięgłych</strong> – na szczęście bardzo rzadko popełniany błąd. W polskim prawie procesowym instytucja ławy przysięgłych nie istnieje. Udział czynnika społecznego (zgodnie z nowomową, której rodowód sięga wiele lat wstecz) zapewnia natomiast obecność ławników w niektórych składach sądu.</p>
<p align="justify"> <strong>Mafia</strong> – piękne włoskie określenie, pozostające na bakier z terminologią prawa karnego. Dużo bezpieczniej jest używać określeń z art. 258 k.k., czyli zorganizowanej grupy i związku przestępczego. Uczestniczenie w nich jest przestępstwem. Zaznaczyć wypada też, że określenie mafii bywa używane też w jeszcze szerszym znaczeniu – każdego współsprawstwa (czyli współdziałania kilku sprawców dla realizacji czynu zabronionego). Błąd w tym wypadku jest jeszcze bardziej jaskrawy.</p>
<p align="justify"> <strong>Miejsce zdarzenia </strong>– o ile możemy sobie wyobrazić, że miejsce zdarzenia, to miejsce w którym coś się zdarzyło, o tyle ustawa precyzuje nam tą kwestię: czyn zabroniony uważa się za popełniony w miejscu w którym sprawca działał lub zaniechał działania do którego był zobowiązany albo gdzie skutek stanowiący znamię czynu nastąpił lub według zamiaru sprawcy miał nastąpić. W sytuacji zabójstwa miejscem zdarzenia może być więc nie tylko miejsce, w którym sprawca strzelił, ale rozciąga się ono również na miejsce, w którym pokrzywdzony umarł.</p>
<p align="justify"> <strong>Morderstwo</strong> – w polskim prawie karnym przestępstwo morderstwa nie występuje. Odnajdujemy je przykładowo w amerykańskiej kulturze prawnej. Pojęciem którym powinniśmy się prawidłowo posługiwać (w świetle ustawy, ma się rozumieć) jest zabójstwo, czyli przestępstwo określone w art. 148 k.k.  W języku prawniczym morderstwem określa się czasem zabójstwo kwalifikowane (zabójstwo popelnione ze szczególnym okrucieństwem; z użyciem broni balnej lub materiałow wybuchowych; z powodów zasługujących na szczególne potępienie lub w zwizku ze zgwałceniem, rozbojem albo wzięciem zakładnika).</p>
<p align="justify"> <strong>Namawianie, nakłanianie do przestępstwa</strong> – w k.k. występuje jako forma zjawiskowa przestępstwa zwaną podżeganiem (art. 18 § 2). Podżeganiem jest umyślne nakłanianie konkretnej osoby do popełnienia przestępstwa. Podżegacz odpowiada za przestępstwo do którego nakłaniał, tak jak sprawca. Jeśli podżegany tylko usiłował, podżegacz odpowiada jak za usiłowanie. W świadomości powszechnej wiedza na ten temat jest rzadkością.</p>
<p align="justify"> <strong>Napad</strong> – w ten sposób bywa potocznie określane przestępstwo rozboju, określone w art. 280 k.k. Co warte odnotowania – rozbój nie musi się odbywać w żadnym konkretnym miejscu (jak to bywa określane: „napad na bank”, „napad na kantor”), a do spełnienia jego przesłanek wystarczy kradzież połączona z zastosowaniem lub groźbą użycia przemocy. Modne określenie „napadu z bronią w ręku” odnosi się właśnie do rozboju: owa broń stanowi jasny komunikat sprawcy, iż zamierza on użyć przemocy.</p>
<p align="justify"> <strong>Nieletni  sprawca </strong>– bardzo często terminy „nieletni” i „młodociany” są mylone, dodatkowo mieszane z dotyczącymi wieku pojęciami prawa cywilnego („małoletni”, „dziecko”). Sprawca nieletni to taki, który ukończył 13., ale nie ukończył 17. roku życia. W przypadkach określonych w art. 10 k.k. (popełnienie szczególnie ciężkiego przestępstwa i okoliczności świadczące o małym prawdopodobieństwie poprawy, w szczególności bezskuteczność dotychczas stosowanych rodków poprawczych i wychowawczych), nieletni, który ukończył lat 15, może odpowiadać na zasadach określonych w tej właśnie ustawie (tj. &#8220;jak dorosły&#8221;). W przeciwnym wypadku nieletni odpowiada na zasadach określonych w <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19820350228&amp;type=3&amp;name=D19820228Lj.pdf">ustawie o postępowaniu w sprawie nieletnich</a>. <strong>Młodocianym</strong> jest osoba, która w chwili popełnienia czynu nie ukończyła 21 lat, a w chwili orzekania w I instancji &#8211; lat 24 (art. 115, § 10 k.k.). <strong>Małoletni </strong>to osoba, która nie ukończyła 18. roku życia. Pojęcie to zostało przejęte z prawa cywilnego; w prawie karnym uzywa się go głównie na oznaczenie podmiotów innych niż sprawca (p. np. art. 58 ust. 2 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU20051791485&amp;type=3&amp;name=D20051485Lj.pdf" target="_blank">ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii</a>, który penalizuje udzielenie substancji odurzającej małoletniemu właśnie).</p>
<p align="justify"><strong>Niepoczytalność</strong> – stan, w którym sprawca nie kieruje swoim postępowaniem lub nie rozpoznaje znaczenia czynu. Powodem niepoczytalności może być choroba psychiczna, upośledzenie lub inne zakłócenie czynności psychicznych. Tyle ustawa. Dodać należy, że niepoczytalności sprawcy najczęściej nie przyjmuje się w sytuacji upojenia alkoholowego. Dlaczego sprawcy tak często odwołują się do niepoczytalności? Przyczyną nie jest bynajmniej złagodzenie kary, ale brak zaistnienia przestępstwa, z powodu braku winy. Często uwadze komentatorów sądowych umyka, iż instytucję nadzwyczajnego złagodzenia kary stosuje się tylko w sytuacji niepoczytalności ograniczonej.</p>
<p align="justify"> <strong>Odebranie prawa jazdy</strong> – nie zależy od widzimisię sądu, ale jest środkiem karnym nakładanym w ściśle określonych sytuacjach [art. 42 k.k.] i oznacza nie tyle odebranie dokumentu, co nałożenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych <font color="#333399">(tak, złożenie wniosku o wydanie następnego nic nie da &#8211; przyp. red.)</font></p>
<p align="justify"> <strong>Odpowiedzialność prokuratury, odpowiedzialność policji</strong> – Policja i prokuratura nie są samodzielnymi podmiotami, a już na pewno nie podmiotami prawa cywilnego. Prokuratura nie może więc nikogo pozwać, ani nie może być pozwana. Nie może ponadto, tak jak policja, odpowiadać za nieprawidłowości w postępowaniu. Odpowiedzialność dyscyplinarną, cywilną [lub karną] ponosić mogą prokuratorzy lub inni pracownicy prokuratury. Analogicznie, w związku z dizałaniami policji ponoszą ją funkcjonariusze lub inni pracownicy tejże. Różnica w odpowiedzialności karnej polega na istnieniu immunitetu prokuratorskiego (znacznie węższego niż np. sędziowski czy poselski) oraz możliwości popełnienia pewnych przestępstw indywidualnych przez prokuratorów lub funkcjonariuszy policji.</p>
<p align="justify"> <strong>Oskarżony </strong>– prawidłowo rozumiejąc to pojęcie,  oskarżonym jest osoba przeciwko której toczy się postępowanie karne, przeciwko której wniesiono akt oskarżenia. Oskarżonego myli się z osobami o zupełnie innym statusie: podejrzanym i osobą podejrzaną. W procesie karnym oczywiście często jedna osoba występuje kolejno we wszystkich trzech rolach. Jako oskarżony ma najszersze uprawnienia, płynące z konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 Konstytucji) i zasady domniemania niewinności: może składać wyjaśnienia (lub ich nie składać), odwoływać je i zmieniać, ma dostęp do akt, może składać wnioski dowodowe (i inne), zadawać pytania świadkom, ustanawiać pełnomocników itd.</p>
<p align="justify"><strong>Osoba bliska </strong>– pojęcie to nie jest ostre, ale rozpatrywane na gruncie prawa karnego odwołuje się do terminu „osoba najbliższa” wskazanego w art. 115, § 11 k.k. Osobą najbliższą zgodnie z treścią tegoż przepisu jest: małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.</p>
<p align="justify"><strong>Osoba publiczna </strong>– w prawie karnym najsensowniejszym odpowiednikiem jest funkcjonariusz publiczny, zdefiniowany w art. 115, § 13 k.k. Termin  „osoba publiczna” w rozumieniu: „osoba sławna, powszechnie znana” nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji w prawie karnym. Pojęciem szerszym jest wskazane w art. 115, § 19 pojęcie osoby pełniącej funkcje publiczne. Funkcjonariusze  mogą być np. sprawcami przestępstw indywidualnych takich jak przekroczenie uprawnień. Fakt bycia piosenkarzem w kontekście prawa karnego jest całkowicie obojętny.</p>
<p align="justify"> <strong>Pijany </strong>– k.k. stan nietrzeźwości precyzuje jako przekroczenie 0,5 promila alkoholu we krwi, albo 0,25 mg w 1 decymetrze sześciennym wydychanego powietrza [art. 155 § 16 k.k.]. Z przesłanką nietrzeźwości ustawa wiąże takie przestępstwa jak np. z art. 178a [prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości], czy też art. 180 [czynności zapewnienia bezpieczeństwa ruchu pojazdów wykonywane w stanie nietrzeźwości]. Określenie „pijany” jest zdecydowanie nieostre.</p>
<p align="justify"> <strong>Podejrzany </strong>– w tym miejscu nie trudno o błąd, gdyż nawet k.p.k. nie jest konsekwentny. Podejrzanego myli się z oskarżonym i osobą podejrzaną. Doktryna postępowania karnego bezdyskusyjnie jednak przyjmuje, iż podejrzanym jest osoba, której przedstawiono zarzuty [postanowienie o którym mowa w art. 313 k.p.k.]. Osobą podejrzaną jest natomiast osoba, co do której zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa, ale nie przedstawiono jej [z jakiegokolwiek powodu] zarzutów.</p>
<p align="justify"><strong>Postępek</strong> – w języku dziennikarskim bywa mylony z <strong>występkiem</strong> (czynem zabronionym zagrożonym karą grzywny powyżej 30 stawek dziennych, karą ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności przekraczającą miesiąc, przy czym od zagrożenia 3 latami pozbawienia wolności zaczynają się zbrodnie). Zdarza się też, że mianem postępku określa się zachowanie w rozumieniu doktryny prawa karnego, czyli działanie lub zaniechanie człowieka zgodne z jego wolą.</p>
<p align="justify"> <strong>Poszkodowany </strong>– poszkodowany to osoba, która odniosła szkodę w świetle prawa cywilnego – czyli ni mniej ni więcej tylko uszczerbek w majątku. W prawie karnym do czynienia mamy z pokrzywdzonym, o którym mówi k.k. i  k.p.k. i któremu nadaje się rolę strony procesowej w postępowaniu przygotowawczym. Pokrzywdzenie nie musi dotyczyć [i najczęściej nie dotyczy] majątku, ale może wiązać się np. z uszczerbkiem na zdrowiu. Pokrzywdzony może stać się oskarżycielem posiłkowym, jeśli złoży stosowne oświadczenie.</p>
<p align="justify"> <strong>Poszlaka </strong>– rzeczywiście jest to termin powszechnie spotykany w literaturze przedmiotu, ale w powszechnym rozumieniu i w przekazach prasowych nadaje się mu wydźwięk zdecydowanie negatywny. Poszlaka rozumiana jest jako dowód słaby, wieloznaczny, nie prowadzący do wyjaśnienia danej okoliczności w dostatecznym stopniu. Proces poszlakowy zaś odbiera się jako proces, w którym wina nie została udowodniona, a przypisanie jej konkretnej osobie rodzić może wątpliwości. Tymczasem poszlaka inne okreslenie na <strong>dowód pośredni</strong> w rozumieniu k.p.k., czyli dowód, który wskazuje na fakt, który dostarcza informacji o innym fakcie (przykład: zniszczona odzież może wskazywać na udział w bójce). Jeśli dowód taki nie jest przekonujący, sąd odmawia mu wiarygodności  podczas orzekania. Wina zaś musi być w procesie karnym udowodniona (co bardzo mocno podkreślam), w przeciwnym wypadku zapada wyrok uniewinniający. Wszelkie wątpliwości rozstrzygane są na korzyść oskarżonego. Proces oparty w większej części na dowodach pośrednich może być jak najbardziej procesem rzetelnym.</p>
<p align="justify"> <strong>Praca na cele społeczne</strong> – nierzadko korespondentom umyka, iż to, co wygląda na karę pracy na cele społeczne jest w istocie karą ograniczenia wolności, która może być wykonywana w formie pracy świadczonej nieodpłatnie w określonym ustawowo wymiarze godzin. Praca na cele społeczne nie jest karą ani środkiem karnym w rozumieniu polskiego k.k.</p>
<p align="justify"> <strong>Prawnik</strong> – w filmach produkcji USA człowiek prowadzony przez policję zawsze chce się widzieć z prawnikiem. W polskim systemie prawnym taki człowiek powinien raczej prosić o adwokata, bo widzenie np. z notariuszem albo rzecznikiem patentowym niewiele mu pomoże w sprawie karnej. W polskim procesie karnym oskarżonego może reprezentować obrońca, a tym, zgodnie z rozdziałem 9 k.p.k., może być osoba uprawniona zgodnie z przepisami o adwokaturze, czyli adwokat oraz aplikant adwokacki (w określonych w ustawie sytuacjach może zastępować adwokata). Strona inna niż oskarżony ustanowić może natomiast pełnomocnika. Różnica między obrońcą a innym pełnomocnikiem jest o tyle istotna, że wchodzi w grę tutaj tajemnica obrończa – obrońca nie ma obowiązku wyjawiać żadnych faktów, a jeżeli jakiekolwiek materiały dowodowe zostaną uzyskane z kontaktów i uzgodnień pomiędzy obrońcą a oskarżonym, nie mogą być one wykorzystane jako dowód.</p>
<p align="justify"><strong>Prokuratura</strong> – k.p.k. stanowi w art. 45 § 1, iż oskarżycielem publicznym przed wszystkimi sądami jest prokurator. Prokuratura natomiast jest organem państwa strzegącym praworządności i czuwającym nad ściganiem przestępstw. Stanowi ją, zgodnie z ustawą o prokuraturze: Prokurator Generalny oraz podlegli mu prokuratorzy. Prokuratura nie bierze udziału w postępowaniu karnym jako oskarżyciel, nie wydaje postanowień, w ogóle nie robi niczego co de facto robić powinien w postępowaniu prokurator.</p>
<p align="justify"> <strong>Prowokacja </strong>– najczęściej prawidłowo kojarzona z czynnością operacyjną Policji lub innych służb, mogącą występować w wielu formach (przykładowo: zakup kontrolowany), ukierunkowaną na zdobycie dowodów bezpośrednich dokonania czynu zabronionego. Nie pamięta się natomiast o formie zjawiskowej prowokacji (art. 24 k.k.), rozumianej jako nakłanianie oznaczonej osoby do popełnienia przestępstwa w celu skierowania na nią postępowania karnego. Prowokator odpowiada na takich samych zasadach jak podżegacz.</p>
<p align="justify"> <strong>Przedawnienie </strong>– rzadko zdarza się by za wyrazem „przedawnienie” stały dalsze człony, które je dookreślają. Przedawnienie bowiem, zgodnie z rozdziałem XI k.k. może mieć formę przedawnienia karalności lub wykonania kary (w sytuacji gdy została już orzeczona). Dla każdego z nich ustawa przewiduje inne terminy. Przedawnienie bywa też mylone z zatarciem skazania  (rozdział XII k.k.).</p>
<p align="justify"><strong>Przesłuchanie </strong>– często mylone jest z dwoma innymi czynnościami: składaniem wyjaśnień przez oskarżonego, które z przesłuchaniem nie ma nic wspólnego, gdyż jest całkowicie dobrowolne oraz z rozpytaniem, które nie jest w praktyce traktowane jako dowód, ale jako czynność operacyjna w postępowaniu przygotowawczym, pozwalająca zdobyć informacje na temat faktów i osób. Osoby rozpytywane często są w toku postępowania przesłuchiwane jako świadkowie.</p>
<p align="justify"><strong>Przestępca </strong>– osoba skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwo. W polskim postępowaniu karnym istnieje zasada domniemania niewinności, aż do chwili uprawomocnienia się wyroku orzekającego o winie. Niestety stosując słownikowe określenie przestępcy jako osoby, która popełniła przestępstwo, możemy się narazić na pozew, a nawet odpowiedzialność karną, jeśli wyrok w sprawie o której mówimy nie uprawomocnił się (lub w ogóle nie zapadł). Głośne przypadki tego typu mogliśmy obserwować w mediach publicznych.</p>
<p align="justify"> <strong>Przeszukanie</strong> – zgodnie z art. 219 i 220 k.p.k. przeszukanie dotyczyć może pomieszczeń i innych miejsc, a także osób. Dokonywane jest przez prokuratora, policję (tylko na polecenie prokuratora lub sądu w formie postanowienia) albo inny organ, jeśli ustawa tak stanowi. Zasady przeszukania doprecyzowane są w ustawach szczególnych i aktach wykonawczych. Po tym wstępie z czystym sumieniem można między bajki włożyć sformułowania w stylu „pokażcie nakaz sądowy”. Prawidłowe żądanie powinno brzmieć „proszę pokazać postanowienie o przeszukaniu” – bo tak też nazywa się ten dokument. Swoją drogą mało kto wie, iż w przypadku nie cierpiącym zwłoki nawet postanowienie nie musi być przedstawione podczas przeszukania, a może być doręczone w terminie 7 dni.</p>
<p align="justify"><strong>Rabunek</strong> &#8211; dawna, choć ciągle popularna nazwa rozboju; pojęcie <em>rabunek</em> zostało wygnane z polskiego prawa karnego z chwilą wejścia w życie obecnego k.k.;  p. <strong>napad</strong>.</p>
<p align="justify"><strong>Recydywa</strong> – jest to ponowne popełnienie przestępstwa, z którym ustawa wiąże negatywne następstwa dla sprawcy. Występuje w dwóch zasadniczych formach: recydywy ogólnej i specjalnej. Specjalna zaś dzieli się na podstawową i wielokrotną. Recydywą nie jest popełnienie po raz drugi jakiegokolwiek przestępstwa – żeby otrzymać dolegliwości jakie ustawa przewiduje w związku z recydywą, należy spełnić przesłanki wskazane w art. 64 k.k. Szczególnie  dotyczy to podstawowej zasady: przestępstwa w warunkach recydywy są zawsze umyślne. Nie będzie recydywą wypadek ze skutkiem śmiertelnym spowodowany przez tą samą osobę w 3 lata po popełnieniu kradzieży.</p>
<p align="justify"> <strong>Rewizja</strong> – czasem nazywa się w ten sposób czynność przeszukania (p. <strong>przeszukanie</strong>), czasem też – coraz rzadziej – nieprawidłowo nazywa się w ten sposób środki odwoławcze od wyroku, a w szczególności apelację. Rewizja nie jest aktualnie instytucją prawa karnego, a w przeszłości funkcjonowała jako środek odwoławczy (rewizja nadzwyczajna), któremu obecnie odpowiada kasacja.</p>
<p align="justify"> <strong>Sekcja zwłok</strong> – nie tyle błąd, co nie zastosowanie terminologii ustawowej. Jeśli zachodzi podejrzenie przestępnego spowodowania śmierci, zwłoki podlegają oględzinom na miejscu znalezienia (uwaga! niekoniecznie musi być to miejsce zdarzenia), zarządza się też ich otwarcie. O otwarciu mówi się najczęściej jako właśnie o sekcji. Otwarcia dokonuje prokurator, a w postępowaniu sądowym sąd, przy obecności biegłego lekarza (art. 209 k.p.k.).</p>
<p align="justify"><strong>Sędzia</strong> – postępowanie sądowe toczy się przed sądem, a nie przed sędzią. Podobnie jak w przypadku prokuratury, błąd polega na przypisaniu nadludzkich mocy nie temu podmiotowi, który je posiada. Czynności procesowych bowiem dokonuje sąd, a nie sędzia, choćby był jedynym członkiem składu. Ewentualnie mówić można o pewnych sytuacjach takich jak wskazana w art. 97 k.p.k. (sprawdzenie okoliczności faktycznych przed wydaniem orzeczenia, którego dokonuje sędzia wyznaczony ze składu). Rolę samodzielnego podmiotu w procesie ma natomiast przewodniczący składu, ale on też nie powinien być zwany po prostu sędzią.</p>
<p align="justify"> <strong>Sprawstwo</strong> – sprawstwo nie jest przestępstwem, ale formą zjawiskową przestępstwa. Nie można oskarżyć o popełnienie sprawstwa, ani tym bardziej &#8211; a i taki lapsus zasłyszałem &#8211; nie można mówić o „przestępstwie sprawstwa kierowniczego”. Sprawca przestępstwa może być jeden, może być również ich wielu (mówimy wtedy o współsprawstwie). Może istnieć też sprawca kierowniczy – decydujący o przebiegu czynu oraz sprawca polecający – wykorzystujący uzależnienie sprawcy czynu od siebie. O rodzajach sprawstwa stanowi art. 18 § 1 k.k.</p>
<p align="justify"> <strong>Strażnik więzienny</strong> – tym pamiętającym dawne czasy mianem określa się funkcjonariuszy Służby Więziennej.</p>
<p align="justify"><strong>Śledczy </strong>– w ten sposób określany jest prokurator. Zapewne ten niefortunny termin częściowo odwołuje się do śledztwa jako formy postępowania tradycyjnie pozostającej w domenie prokuratorów. Śledztwo bowiem przez nich właśnie jest prowadzone. Instytucja śledczego należy obecnie do historii – ostatnio występowała w Polsce przed II wojną światową.</p>
<p align="justify"> <strong>Śledztwo prokuratorskie </strong>– zgodnie z art. 311 k.p.k. śledztwo prowadzi prokurator. Ma on możliwość powierzenia Policji lub innym organom śledztwa w całości lub w części (chyba że zachodzą przesłanki zgodnie z którymi wyłącznie prokurator może śledztwo prowadzić). Częsty błąd w związku z tym terminem polega na nie uwzględnieniu kto faktycznie dane śledztwo prowadzi, a jedynie użyciu określenia „z rozpędu”. Po drugie śledztwo mylone bywa z dochodzeniem (drugą obok niego formą postępowania przygotowawczego), które z zasady prowadzi Policja – choć może też prokurator lub inne uprawnione organy (art. 325a k.p.k.).</p>
<p align="justify"> <strong>Świadek koronny i świadek <em>incognito</em> </strong>– świadek koronny, zgodnie z art. 2 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19971140738&amp;type=3&amp;name=D19970738Lj.pdf" target="_blank">ustawy o świadku koronnym</a>, to podejrzany dopuszczony do składania zeznań w danej sprawie. Ustawa przewiduje związane z tym złagodzenie odpowiedzialności. Świadek <em>incognito</em> to świadek, o którym informacje zostały utajnione na mocy przepisów k.p.k. Obie instytucje bywają mylone, z racji objęcia obu rodzajów świadków szczególną ochroną procesową – różnica między nimi jest jednak zasadnicza, gdyż świadek koronny to również sprawca czynu zabronionego, a świadek incognito &#8211; niekoniecznie.</p>
<p align="justify"> <strong>Świadek zdarzenia</strong> – określenie używane najczęściej „z rozpędu”, dla określenia wszelkich świadków powoływanych w toku postępowania karnego. Jest to błąd o tyle istotny, że świadkiem jest każdy który został na świadka powołany. Dopiero złożone zeznania pozwalają (choć też nie zawsze i nie w pełnym stopniu) ocenić, czy świadkowi wiadomo cokolwiek na temat zdarzenia. Czasami okazuje się, że organy procesowe decydują się przesłuchać osoby nie będące świadkami zdarzenia, a ich zeznania oceniane są jako wiarygodne i potrzebne dla wszechstronnego ustalenia stanu faktycznego.</p>
<p align="justify"> <strong>Terrorysta</strong> – mało kto wie, iż przestępstwo o charakterze terrorystycznym zostało w polskim k.k. dość ściśle zdefiniowane (art. 115 § 20), przy przyjęciu dwóch kryteriów: celu i zagrożenia karą. Kategoria ta obejmuje wiele przestępstw, które popełnione w określonych okolicznościach mogą być uznane za przestępstwa terrorystyczne. Za przykład niech posłuży stereotypowy sprawca zabójstwa wielu osób za pomocą materiału wybuchowego, który czyni to w celu wpłynięcia na wynik nadchodzących wyborów. Górna granica zagrożenia za czyn zabójstwa kwalifikowanego przekracza 5 lat pozbawienia wolności, a cel również mieści się w ustawowej przesłance poważnego zastraszenia wielu osób.</p>
<p align="justify"> <strong>Więzienie</strong> – pospolita nazwa zakładu karnego w rozumieniu kodeksu karnego wykonawczego. Zakłady karne mają kilka typów i form, wskazanych w ustawie. Odbywanie kary pozbawienia wolności nie polega zawsze tylko na siedzeniu cały dzień za okratowanym oknem, ale przybiera różnorodne formy, dostosowane do indywidualnej sytuacji skazanego.  Żeby nie być gołosłownym: kara pozbawienia wolności może odbywać się w zakładzie karnym typu otwartego i być połączona z wykonywaniem pracy zarobkowej. Może też przybrać formę skrajnie odmienną: przebiegać w zakładzie karnym typu zamkniętego, bez zajęć resocjalizacyjnych (jeśli skazany nie zgadza się na udział w nich).</p>
<p align="justify"> <strong>Winny </strong>– wina ma wiele definicji w nauce prawa karnego. Z grubsza rzecz biorąc jest to taki stosunek sprawcy do czynu, który można ocenić ujemnie (choć doktryna prawa karnego nie jest zgodna i pozwalam sobie na daleko idące uproszczenie). Nie można jej jednak, uchowaj Boże, odnosić wyłącznie do przestępstw umyślnych (a takie jest powszechne przekonanie, wiążące winę z zamiarem). Sprawcy przestępstwa nieumyślnego również można przypisać winę: był lekkomyślny lub niedbały, mimo iż nie miał zamiaru popełnić tegoż czynu. Brak winy implikuje automatycznie brak popełnienia przestępstwa.<br />
<font color="#333399">(Poza tym można zwrócić uwagę, że &#8211; zgodnie z dominującym poglądem nauki prawa karnego &#8211; nie istenieje wina umyślna, ani wina nieumyślna. Umyślność lub nieumyślność jest cechą czynu sprawcy, nigdy zaś cechą winy; jeśli wyskakujemy zza drzewa w stroju godzilli i w rezultacie spacerujcy w pobliżu staruszek dostaje zawału, to wtedy  jesteśmy temu winni, bo działaliśmy celowo i z rozmysłem, w zamiarze zrobienia głupiego żartu. Tego, że głupi żart będzie miał skutek śmiertelny, nie obejmowaliśmy najśmielszymi przypuszczeniami, więc spowodowanie śmierci było nieumyślne &#8211; przyp. red.). </font></p>
<p align="justify"><strong>Wolna stopa</strong> – określenie, z którego może wynikać, iż postępowanie przed sądem z reguły dotyczy osób tymczasowo aresztowanych, a stawienie się oskarżonego na rozprawie ot tak, z pracy, z domu jest jakimś wyjątkiem. Tzw. „odpowiedzialność z wolnej stopy” to nic innego jak nie zastosowanie środka tymczasowego aresztowania wobec oskarżonego. Należy zaznaczyć iż jest to środek najbardziej dolegliwy i zgodnie z zasadą preferencji środków wolnościowych, sąd preferuje środki łagodniejsze, o ile istnieje prognoza, że nie zagrozi to przeprowadzeniu postępowania.<br />
Wypadek śmiertelny – wypadek który spełnia przesłanki z art. 177 § 2 k.k., jest przestępstwem kwalifikowanym przez następstwo (którym w tym wypadku jest śmierć człowieka). Następstwo z kolei definiowane bywa krótko jako dalszy skutek – którego sprawca nie musiał obejmować zamiarem i który wystąpił niejako pośrednio w stosunku do innych skutków (np. uszkodzenie pojazdu, które podczas wypadku występuje regularnie). Przez wypadek śmiertelny rozumie się też nieraz przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 k.k.) albo zespół okoliczności niezależnych od człowieka, które doprowadziły do czyjejś śmierci (np. przygniecenie przez drzewo). Z treści przekazów czasem ciężko odczytać o który ze stanów faktycznych chodzi.</p>
<p align="justify"> <strong>Wyrok nieprawomocny</strong> – nie wiedzieć czemu w przekazach prasowych określenie to nacechowane jest negatywnie, jakby z lenistwa i niedbalstwa sądu trudne postępowanie zakończyło się wyrokiem nieprawomocnym. Nieprawomocność tymczasem jest jedynie stanem w którym na orzeczenie przysługuje środek odwoławczy. Jest również stanem przejściowym – po upływie określonych w ustawie terminów wyrok uprawomocnia się. Jako taki podlega wykonaniu.</p>
<p align="justify"> <strong>Zabójstwo nieumyślne</strong> – zabójstwo, czyli przestępstwo z art. 148 k.k. jest czynem wyłącznie umyślnym. Można by zapytać co dzieje się ze sprawcą, który pozbawił człowieka życia, nie mając takiego zamiaru? Ustawa przewiduje osobne przestępstwo, wyłacznie nieumyślne, z art. 155 k.k. – nieumyślne spowodowanie śmierci. Nazwy „zabójstwo” nie powinno się do niego używać.</p>
<p align="justify"> <strong>Zamach</strong> – k.k. jako zamach określa wszelkie czyny zmierzające do naruszenia dobra chronionego prawem. O zamachu ustawa mówi np. w kontekście obrony koniecznej (art. 25 k.k.). Nie potrzebujemy bomby ani rewolweru, żeby popełnić zamach.<br />
Oczywiście najczęściej słowo „zamach” rozumiane jest jako jedno z przestępstw: art. 123 (zamach na osoby wskazane w przepisie, m.in. jeńców wojennych),  art. 133 (zamach na życie Prezydenta), art.  140 (zamach na jednostkę Sił Zbrojnych), ewentualnie jako kwalifikowana postać art. 148 (zabójstwo – np. w związku z wzięciem zakładnika, czy też przy użyciu materiałów wybuchowych), a czasem też przestępstwa z rozdziału XX k.k (przestępstwa przeciw bezpieczeństwu powszechnemu).</p>
<p align="justify"><strong>Zbiorowa odpowiedzialność </strong>– w polskim porządku prawnym zwyczajnie nie istnieje . Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 55 k.k., okoliczności wpływające na wymiar kary uwzględnia się tylko co do osoby, której dotyczą. Omówienia przy tym wymaga kwestia współsprawstwa, w której przyjmuje się, iż wszyscy sprawcy wypełnili wszystkie znamiona czynu zabronionego. Jeśli jednak którykolwiek z nich działał poza ustalonym planem, za działania podjęte poza nim, odpowiada on sam.</p>
<p align="justify"> <strong>Zbrodnia</strong> – mimo oczywistych skojarzeń wyłącznie z wielkiego świata przestępczości zorganizowanej, ewentualnie postaci międzynarodowej sławy pokroju H. Himmlera, jest to zgodnie z art. 7 k.k., każde przestępstwo, które jest zagrożone karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 albo karą surowszą. Trzeba przyznać, ze w tym świetle słowo „zbrodnia” mocno traci na ładunku emocjonalnym. Ważna kwestia – wszystkie zbrodnie są przestępstwami umyślnymi.</p>
<p align="justify"> <strong>Zeznania i wyjaśnienia </strong>– zeznania składa świadek, wyjaśnienia składa oskarżony i należy o tym pamiętać, bo tylko takie rodzaje dowodów ze źródeł osobowych przewiduje między innymi k.p.k. Umyka to powszechnej świadomości. A różnica jest istotna, gdyż składanie fałszywych zeznań jest przestępstwem, a złożenie wyjaśnień jest prawem oskarżonego, za które nie może on ponieść odpowiedzialności karnej (w przypadku wyjaśnień niezgodnych z prawdą albo w razie odmowy ich złożenia w ogóle, może też odmówić odpowiedzi na pytania – art. 175 k.p.k.).</p>
<p align="justify"> <strong>Zwolnienie z więzienia </strong>– pod tą nazwą kryje się cała różnorodność okoliczności, z którymi wiąże się odzyskanie przez osobę wolności. Określa się tym mianem m.in. zastosowanie środka z art. 77 k.k. (warunkowe przedterminowe zwolnienie), uchylenie środka tymczasowego aresztowania (patrz również: „kaucja” w niniejszym słowniczku), przerwanie wykonywania kary w wyniku nadzwyczajnego środka odwoławczego (już po uprawomocnieniu wyroku), czy też najprościej rozumując: zakończenie odbywania kary pozbawienia wolności. Znaczenie tego wytrycha słownego należy oceniać wedle kontekstu wypowiedzi.</p>
<p align="justify"><strong>Mariusz Murawski</strong><br />
<font color="#333399"><strong>Michał Turajski </strong></font></p>
<p align="center"><a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/21/o-czym-wlasciwie-mowimy-%e2%80%93-antyslownik-prawa-i-postepowania-karnego/" target="_blank"><img src="http://lawbusters.files.wordpress.com/2007/08/wykop.png" align="right" /></a></p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pozaprawem.wordpress.com/23/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pozaprawem.wordpress.com/23/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pozaprawem.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pozaprawem.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pozaprawem.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pozaprawem.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pozaprawem.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pozaprawem.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pozaprawem.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pozaprawem.wordpress.com/23/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pozaprawem.wordpress.com/23/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pozaprawem.wordpress.com/23/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=23&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/21/o-czym-wlasciwie-mowimy-%e2%80%93-antyslownik-prawa-i-postepowania-karnego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b0e209185ffaba71fc733874c4198311?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Adso</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://lawbusters.files.wordpress.com/2007/08/wykop.png" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Obietnice wyborcze – przyrzeczenie publiczne?</title>
		<link>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/19/obietnice-wyborcze-%e2%80%93-przyrzeczenie-publiczne/</link>
		<comments>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/19/obietnice-wyborcze-%e2%80%93-przyrzeczenie-publiczne/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Oct 2007 14:18:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pitergoras</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo cywilne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo konstytucyjne]]></category>
		<category><![CDATA[obietnice wyborcze]]></category>
		<category><![CDATA[posłowie]]></category>
		<category><![CDATA[przyrzeczenie publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/20/obietnice-wyborcze-%e2%80%93-przyrzeczenie-publiczne/</guid>
		<description><![CDATA[„Skuteczna i przejrzysta administracja – szkielet nowoczesnego państwa” ; „Rzeczywista odpowiedzialność polityków i urzędników” ; Niezależni i skuteczni prokuratorzy”;  „Państwo silne, tanie i przyjazne” ; „Polityka społeczna: rodzina, praca , solidarne społeczeństwo”; „Polska zdrowych finansów i niskich podatków"... Obietnice wyborcze. Czy można domagać się ich spełnienia na drodze sądowej, czy spełnienie obietnicy wyborczej pozostaje jedynie moralności i etyki zawodowej parlamentarzystów? [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=21&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify"><strong>„Skuteczna i przejrzysta administracja – szkielet nowoczesnego państwa”; „Rzeczywista odpowiedzialność polityków i urzędników”; Niezależni i skuteczni prokuratorzy”</strong><a href="#_ftn1" title="_ftnref1" name="_ftnref1"><span class="MsoFootnoteReference">[1]<!--[endif]--></span></a><span style="font-size:10pt;font-family:'Times New Roman';"></span><strong>;  „Państwo silne, tanie i przyjazne”; „Polityka społeczna: rodzina, praca , solidarne społeczeństwo”; „Polska zdrowych finansów i niskich podatków&#8221;</strong><a href="#_ftn2" title="_ftnref2" name="_ftnref2"><span class="MsoFootnoteReference">[2]<!--[endif]--></span></a><strong>&#8230; Obietnice wyborcze. Czy można domagać się ich spełnienia na drodze sądowej, czy spełnienie obietnicy wyborczej pozostaje jedynie kwestią moralności i etyki zawodowej parlamentarzystów?</strong></p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<p align="justify"><strong>Mandat wolny</strong></p>
<p align="justify">Zgodnie z art. 104 <a href="http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm">Konstytucji RP</a> posłów, jako przedstawicieli całego Narodu, nie wiążą instrukcje wyborcze. Mandat parlamentarzysty jest mandatem wolnym. Zakłada się, że parlamentarzysta reprezentuje cały naród, a nie tylko swoich wyborców; formalnie nic nie krępuje jego dzizałań, nie można go również odwołać &#8211; odwrotnie, niż ma to miejsce w przypadku mandatu imperatywnego<span style="font-size:10pt;font-family:'Times New Roman';"></span><a href="#_ftn3" title="_ftnref3" name="_ftnref3"><span class="MsoFootnoteReference">[3]<!--[endif]--></span></a><span style="font-size:10pt;font-family:'Times New Roman';"> </span>.</p>
<p align="justify">Tu można by w zasadzie zakończyć jakiekolwiek rozważania. Jednakże, czysto hipotetycznie, rozważmy jeszcze kwestię – czy owe obietnice można potraktować jako swego rodzaju czynność rodzącą stosunek cywilnoprawny i relację dłużnik – wierzyciel?  I czy niezadwolony dłużnik może w związku z tym dochodzić swoich praw przed sądem? Zgodnie z art. 353 § 1 <a href="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&amp;id=WDU19640160093&amp;type=3&amp;name=D19640093Lj.pdf">Kodeksu cywilnego</a><span style="font-size:10pt;font-family:'Times New Roman';"></span><a href="#_ftn4" title="_ftnref4" name="_ftnref4"><span class="MsoFootnoteReference"><!--[endif]--></span></a><span style="font-size:10pt;font-family:'Times New Roman';"> </span> zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie to spełnić. W naszej sytuacji zobowiązaniem byłyby spełnienie obietnic, wierzycielem – wyborca, a dłużnikiem – parlamentarzysta.</p>
<p align="justify"><strong>Umowa?</strong></p>
<p align="justify">Umową , co do zasady, jest dwustronna czynność prawna, zaś czynnością prawną jest świadome i zgodne z przepisami prawa zachowanie ludzkie, zmierzające do wywołania skutków prawnych mocą odpowiednich oświadczeń woli składających się na treść czynności prawnej. Czy więc stosunek zachodzący pomiędzy przyszłym parlamentarzystą, a wyborcą można nazwać mianem umowy?<br />
Rozpatrując ową sytuację czysto teoretycznie – można by było rzeczywiście wyróżnić elementy istotne takiej umowy, jednakże z perspektywy obowiązujących przepisów prawa – umowa taka byłaby nieważna, bowiem czynność prawna sprzeczna z ustawą lub mająca na celu obejście ustawy jest nieważna (art. 58 kc) .</p>
<p align="justify"><strong>Przyrzeczenie publiczne?</strong></p>
<p align="justify">Warto również rozważyć kwestię, czy obietnice polityków mogą być kwalifikowane jako czynności prawne jednostronne i zarazem jednostronnie zobowiązujące. KC zna jedną tego rodzaju czynność &#8211; przyrzeczenie publiczne (art. 919 i nast. kc)<span style="font-size:10pt;font-family:'Times New Roman';"></span><a href="#_ftn5" title="_ftnref5" name="_ftnref5"><span class="MsoFootnoteReference">[4]<!--[endif]--></span></a><span style="font-size:10pt;font-family:'Times New Roman';"></span>, które polega na publicznym zaoferowaniu przez dany podmiot nagrody za dokonanie określonej czynności, jednak podciągnięcie składania obietnic wyborczych pod kodeksową konstrukcję w/w instytucji jest niemożliwe. A nawet gdyby istniała taka możliwość – to stosowaniu przepisów o przyrzeczeniu publicznym do obietnic wyborczych można by było postawić zarzut niezgodności z Konstytucją <span style="font-size:10pt;font-family:'Times New Roman';"></span><a href="#_ftn6" title="_ftnref6" name="_ftnref6"><span class="MsoFootnoteReference">[5]<!--[endif]--></span></a><span style="font-size:10pt;font-family:'Times New Roman';"> </span>.</p>
<p align="justify"><strong>Konkluzja</strong></p>
<p align="justify">Wyborcy nie mają żadnej możliwości domagać się przed sądem spełnienia obietnic wyborczych składanych przez polityków. Jedyną możliwością zamanifestowania swoich roszczeń pozostają tylko kolejne wybory.</p>
<p align="justify"><em>Zwracam uwagę, że rozprawa ta nie ma żadnego związku z ideologią jakiegokolwiek ugrupowania politycznego. Z założenia ma jedynie odpowiedzieć na pytanie czy wyborca ma prawo dochodzić od wybranych polityków spełnienia obietnic wyborczych na drodze sądowej.</em></p>
<p align="justify"><strong>Piotr Olczak</strong></p>
<p align="center"><a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/14/sciaganie-moze-byc-legalne/" target="_blank"><img src="http://lawbusters.files.wordpress.com/2007/08/wykop.png" align="right" /></a></p>
<p align="justify">&nbsp;</p>
<hr align="left" size="1" width="33%" />  <!--[endif]--></p>
<p align="justify"><a href="#_ftnref1" title="_ftn1" name="_ftn1"><span class="MsoFootnoteReference"><span><!--[if !supportFootnotes]-->[1]<!--[endif]--></span></span></a> źródło: <a href="http://www.pis.org.pl" target="_blank">www.pis.org.pl</a>.<br />
<a href="#_ftnref2" title="_ftn2" name="_ftn2"><span class="MsoFootnoteReference"><span>[2]<!--[endif]--></span></span></a> źródło: <a href="http://www.platforma.org" target="_blank">www.platforma.org</a>.<a href="#_ftnref3" title="_ftn3" name="_ftn3"><span class="MsoFootnoteReference"><span></span></span></a><br />
<a href="#_ftnref4" title="_ftn4" name="_ftn4"><span class="MsoFootnoteReference"><span>[3]<!--[endif]--></span></span></a> ustawa  z dnia 23 kwietnia 1964 r. (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.), dalej kc.<br />
<a href="#_ftnref5" title="_ftn5" name="_ftn5"><span class="MsoFootnoteReference"><span>[4]<!--[endif]--></span></span></a> za: Z.Radwański, J.Pananowicz-Lipska : „Zobowiązania – część szczegółowa”; wyd. 5, Warszawa 2004, s. 343.<br />
<a href="#_ftnref6" title="_ftn6" name="_ftn6"><span class="MsoFootnoteReference"><span>[5]<!--[endif]--></span></span></a> patrz wyżej.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/pozaprawem.wordpress.com/21/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/pozaprawem.wordpress.com/21/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pozaprawem.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pozaprawem.wordpress.com/21/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pozaprawem.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pozaprawem.wordpress.com/21/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pozaprawem.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pozaprawem.wordpress.com/21/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pozaprawem.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pozaprawem.wordpress.com/21/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pozaprawem.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pozaprawem.wordpress.com/21/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pozaprawem.wordpress.com&blog=1852269&post=21&subd=pozaprawem&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pozaprawem.wordpress.com/2007/10/19/obietnice-wyborcze-%e2%80%93-przyrzeczenie-publiczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/29b463d12a62801a3cf57be71189aed1?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">pitergoras</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://lawbusters.files.wordpress.com/2007/08/wykop.png" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>