Co ci zrobię, jak mnie złapiesz, czyli środki ochrony prawnej przed działaniami policji
grudzień 16, 2007
Policjant, jak każdy człowiek, jest omylny. Zdarza mu się źle zinterpretować fakty, przyjąć błędne założenia, bywa też że coś przeoczy. Ma też słabości i bywa że postępuje niezgodnie z prawem, niemoralnie, po prostu źle. Wbrew obiegowemu poglądowi, większość funkcjonariuszy wykonuje swoje obowiązki dobrze i sumiennie, a nadużycia nie są częste. A jednak przed działaniami właściwymi też nieraz trzeba się bronić (co gwarantuje nam choćby zasada domniemania niewinności w procesie karnym). Ustawodawca przewidział sytuacje, w których obywatel może odpowiedzieć na działania zaborczej władzy państwowej w osobie funkcjonariusza policji. Wybrane prawne środki do tego celu służące postaram się omówić poniżej.
Prokurator
Policja jest służbą właściwą dla prowadzenia postępowania przygotowawczego w zakresie, w jakim określa to ustawa (art. 298 § 1 k.p.k.). Postępowanie przygotowawcze jest pierwszą fazą postępowania karnego, podczas której przygotowany zostaje materiał dla fazy kolejnej – sądowej. Rola policji sprowadza się najczęściej do gromadzenia śladów, zabezpieczania dowodów, wstępnego ustalania i wyjaśniania okoliczności zdarzeń i zatrzymywania osób. Może też prowadzić tzw. czynności w niezbędnym zakresie, tam gdzie konieczne jest błyskawiczne działanie (art. 308 k.p.k.). Pieczę nad prawidłowym przebiegiem prowadzonego przez policję postępowania przygotowawczego sprawuje prokuratoror. Wszelkie problemy jakie mogłyby wystąpić w toku czynności policji w tej fazie postępowania, bez wahania zgłaszać możemy prokuraturze. Najlepiej i najszybciej oczywiście prokuraturze właściwej ze względu na miejsce zdarzenia, gdyż to do niej wpływać będą najprawdopodobniej materiały sprawy. Jako szarzy obywatele nie mamy najczęściej wglądu w przebieg sprawy, dopóki nie wejdzie w fazę sądową. Nie jest to jednak istotne, gdyż prokurator nadzorujący ma obowiązek sprawdzić czy i jak jego polecenia i zarządzenia są wykonywane. Może też zażądać wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przez przełożonego danego funkcjonariusza (art. 326 § 4 k.p.k.).
Postępowanie przyspieszone
Warto pamiętać o wprowadzonym niedawną nowelizacją postępowaniu przyspieszonym (czyli tzw. postępowaniu przed sądami 24-godzinnymi*) . Przesłanki z art. 517b k.p.k. wskazują, kiedy możliwe jest podjęcie takiego postępowania. Mają one charakter przede wszystkim procesowy, ponieważ zależy ono głównie od tego, czy we właściwym czasie zatrzymany zostanie oddany do dyspozycji sądu oraz czy został ujęty na gorącym uczynku. Znajduje się on więc w pewnym zawieszeniu, w atmosferze niepewności, póki nie zostanie złożony wniosek o rozpoznanie sprawy w trybie przyspieszonym. Dlatego też tym istotniejsze jest, by zatrzymany taki pamiętał o swoich uprawnieniach, a w szczególności iż musi być postawiony do dyspozycji sądu w ciągu 48 godzin od zatrzymania. Przekroczenie tego czasu oznaczać będzie, iż sprawa będzie musiała być rozpatrzona w trybie zwykłym i zatrzymany może zwracać na to uwagę organom procesowym (prokuratorowi i sądowi). Praktyka wskazuje, że policja nie bierze udziału w nadużyciach dotyczących pozbawienia wolności, ale rozważamy jedynie sytuację hipotetyczną.
Niezasadność czynności
Bardzo często wątpliwości powstają w przypadkach, w których co prawda funkcjonariusz postąpił w sposób rzetelny, ale sama czynność przez niego podejmowana budzi sprzeciw. Warto wspomnieć choćby o przypadku czynności przeszukania, o której mowa w art. 219, 220 i dalszych k.p.k. Podejmuje się ją w celu wykrycia lub zatrzymania albo przymusowego doprowadzenia osoby podejrzanej, a także w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu w postępowaniu karnym, można dokonać przeszukania pomieszczeń i innych miejsc, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub wymienione rzeczy tam się znajdują. Na samo postanowienie o przeszukaniu oraz na czynności, każdemu czyje prawa zostały naruszone, przysługuje zażalenie. Stanowi o tym art. 236 k.p.k. Podobnie jest z postanowieniem dotyczącym utrwalania i kontroli rozmów telefonicznych (art. 240 k.p.k.). Ciężko obwiniać funkcjonariuszy za wykonanie czynności na podstawie prawa, choćby była niezasadna. Natomiast szalenie istotnym jest pamiętać, że wszystkie one podlegają kontroli.
Zatrzymanie
Wolność jest jednym z podstawowych dóbr chronionych przez polski porządek prawny. W tym kontekście szalenie istotne są środki przysługujące na czynność zatrzymania. Art. 246 k.p.k. stanowi, ze zatrzymany może składać zażalenie do sądu, w którym ma prawo żądać zbadania zasadności i prawidłowości zatrzymania. Doręczenie sądowi zażalenia nastąpić powinno niezwłocznie (art. 246 §2 k.p.k.). Za zatrzymaniem osoby często podąża też zastosowanie środka tymczasowego aresztowania (o czym decyduje sąd, opierając się na przesłankach ustawowych). W przypadku gdy i na takie postanowienie mielibyśmy się żalić, sąd może rozpatrywać je łącznie. Jest to o tyle zasadne, że zarówno zatrzymanie jak i tymczasowe aresztowanie to formy faktycznego pozbawienia wolności – nieracjonalne byłoby np. uwzględniać zażalenie na zasadność zatrzymania, a potem i tak utrzymać tymczasowe aresztowanie. Prawidłowo przeprowadzone zatrzymanie zgodnie z k.p.k. powinno wiązać się z niezwłocznym powiadomieniem zatrzymanej osoby o powodzie oraz pouczeniem o jej uprawnieniach. Już sam brak takiego pouczenia stanowi podstawę do zażalenia i poddany zostanie kontroli ze strony sądu, prokuratora, a także przełożonych. Ponadto osobie zatrzymanej należy umożliwić kontakt z adwokatem (art. 245 k.p.k.). Doświadczenie wskazuje, że wszelkiego rodzaju wątpliwości dobrze jest zgłaszać właśnie jemu. Doświadczenie zawodowe i funkcja społeczna adwokata nierzadko zapewniają mu odpowiedni posłuch u organów ścigania.
Ważne jest, by pamiętać że za niesłuszne zatrzymanie oraz ukaranie zatrzymanemu lub ukaranemu przysługuje odszkodowanie. Podstawowe regulacje w tym zakresie zawiera rozdział 58 k.p.k. Mało kto jednak wie, iż tryb taki przewidziany jest również dla wykroczeń, o czym stanowi dział XII k.p.w. Jeśli więc zajdzie sytuacja niesłusznego zatrzymania lub ukarania, należy złożyć odpowiednie żądanie w sądzie okręgowym, w którego okręgu zapadł wyrok w pierwszej instancji.
Ściganie wykroczeń drogowych
W toku czynności związanych ze ściganiem wykroczeń drogowych najczęstsze spory między funkcjonariuszem a obywatelem powstawać mogą w zakresie zasadności nałożenia mandatu karnego (na podstawie art. 2 § 2 oraz rozdziału 17 k.p.w.). Zatrzymany takiego mandatu przyjąć nie ma obowiązku – może zostać w jego sprawie przeprowadzona rozprawa przed sądem rejonowym (art. 99 k.p.w.). Policjant ma obowiązek o tym pouczyć, a także wprost zapytać o to, czy zatrzymany przyjmuje mandat. Warto więc włączyć uwagę, by na to pytanie zareagować świadomie. Oczywiście, nie zamierzam zachęcać do pieniactwa – kierowca ma szansę uwolnić się od mandatu tylko jeśli będzie w stanie udowodnić okoliczności świadczące o jego niewinności. Najczęściej bowiem policja nie podejmuje zatrzymania pojazdu nie posiadając materiału dowodowego (jakim może być świadectwo samego funkcjonariusza, zapis z kontroli radarowej, badanie wydychanego powietrza, zapis filmowy itd.).
Co Ci mogą zrobić, jak mnie złapiesz?
Co może się stać, jeśli rzeczywiście stwierdzono uchybienia w pracy funkcjonariusza? Policja skonstruowana jest hierarchicznie i uczestniczący w czynnościach mundurowi mają przełożonych, nadzorujących jakość ich pracy. Są również okresowo opiniowani (art. 35 uoP). Należy pamiętać, że prócz odpowiedzialności karnej, o której poniżej, policjant ponosi też odpowiedzialność dyscyplinarną, wyciąganą przez przełożonych.– wszczęcia postępowania dyscyplinarnego może żądać prokurator o czym była już mowa wyżej; może być ono jednak podjęte także z własnej inicjatywy przełożonego. Katalog kar dyscyplinarnych zawarty jest w uoP, natomiast w skrajnych przypadkach policjant może zostać nawet zwolniony ze służby (art. 41, ust. 1, pkt. 3 uoP). Absolutnie więc nie należy myśleć o funkcjonariuszach jako o „nietykalnych”. Ponoszona przez nich odpowiedzialność ma zakres zdecydowanie szerszy niż większości pozostałych osób.
Najcięższy i zarazem najogólniej określony środek ochrony przed niewłaściwym postępowaniem policjanta przewiduje Kodeks karny. Zgodnie z art. 115 § 13 k.k. funkcjonariusz jest jednocześnie kodeksowo rozumianym funkcjonariuszem publicznym. Jako taki jest podmiotem przestępstwa indywidualnego z art. 231 k.k. (nadużycie funkcji). Jego przesłanką jest – alternatywnie – niedopełnienie obowiązku albo przekroczenie kompetencji. Oba razem tworzą ramy w których musi się on poruszać – nie może zrobić ani mniej ani więcej niż ustawa przewiduje, gdyż narazi się na odpowiedzialność karną, a taką odpowiedzialność policjant jak najbardziej ponosi. Jeśli więc jesteśmy świadkiem przykładowej sytuacji w której istnieje zagrożenie dla życia, zdrowia lub mienia, a funkcjonariusz będący tego świadkiem nie reaguje – możemy (i powinniśmy) złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. W sytuacji przeciwnej – gdy funkcjonariusz pozwala sobie na postępowanie wykraczające poza jego obowiązki – również możemy dokonać zgłoszenia. Warto pamiętać, że funkcjonariusze nie mogą w granicach prawa dopuszczać się serialowego czynu wpływania na świadka (jak również biegłego, tłumacza, oskarżyciela, oskarżonego). Jest to bowiem przestępstwo z art. 245 k.k. Naturalnie przeciętny obywatel nie zna całości kompetencji i obowiązków policji, ale to czy rzeczywiście doszło do nie dopełnienia lub przekroczenia będzie dopiero przedmiotem postępowania karnego, więc nie powinniśmy na tej sprawie się skupiać. Studzę w tym miejscu jednak zapał wszystkich, którzy mają osobiste urazy do policji i przypominam o istnieniu przestępstw z art. 234 i 238 k.k. (fałszywe oskarżenie i zawiadomienie o przestępstwie niepopełnionym). Z zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa powinniśmy korzystać jedynie wtedy, gdy naprawdę mamy przeświadczenie, że zachowanie funkcjonariusza odbiega na tyle od ustawowych obowiązków, że spełnia przesłankę przestępstwa. I to nie tylko wspomnianego powyżej, ale również wszelkiego innego.
Przedstawione powyżej środki ochrony to jedynie ogólny zarys, mający za zadanie zasygnalizować, że obywatel w starciu z policją wcale nie jest bezbronny – o ile oczywiście ma argumenty i nie kieruje się wyłącznie chęcią pieniactwa, albo osobistymi urazami. Ustawodawca w tym zakresie o nas zadbał i ważne byśmy o tym pamiętali. Większość bulwersujących sytuacji bierze się bowiem z niewiedzy.
Mariusz Murawski
—
* Postępowanie przyspieszone mialo w założeniu sprawić, że czyny chuligańskie będą rozpoznawane przed sądem w ciągu 24 godzin od ich popełnienia. Niestety, założenie odnośnie owych 24 godzin nie zawsze okazuje się możliwe do zrealizowania.
Entry Filed under: Prawo karne, Prawo policyjne. Tagi: odpowiedzialność dyscyplinarna, policja, prokurator, zatrzymanie, środki ochrony.
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed