Czy można?
październik 24, 2007
Wszyscy chyba pamiętamy sławetne: „jak można zgwałcić prostytutkę (rechot)”.
Starając się powstrzymać od osobistego komentarza proponuję – sprawdźmy.
Art.197 Kodeksu karnego:
§ 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inna osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 2. Jeżeli sprawca, w sposób określony w §1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonywania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§3. Jeżeli sprawca dopuszcza się zgwałcenia wspólnie z inną osobą, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§4. Jeżeli sprawca czynu określonego w §1-3 działa ze szczególnym okrucieństwem, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5.
Moim skromniejszym od skromnego zdaniem ten akurat artykuł k.k. jest sformułowany jasno. Wystarczy przeczytać, czego Pan Przewodniczący raczej nie zrobił, ale nic to – człowiek uczy się przez całe życie.
Bardzo króciutkie objaśnienie: „doprowadza inną osobę”. Nie ma nigdzie ustawowego wyłączenia typu: za wyjątkiem prostytutek, nierządnic, kobiet lekkich obyczajów czy jakkolwiek by tego nie nazwać. Drastycznie mówiąc zgwałcić można każdego (nie wyłączając, co niektórym zupełnie w głowie się nie mieści, małżonka/ki) jeżeli tylko dana osoba nie wyraża zgody na czynność seksualną. Jak z tego wynika także panie zajmujące się „tym” „zawodowo” mają prawo do ochrony swojej wolności seksualnej i odmówić wyrażenia zgody.
Inna sprawa czy wtedy „klient”, który już zapłacił mógłby domagać się zwrotu sięgając po prawo cywilne? A naprawienie szkody? Zadośćuczynienie? To już zupełnie inna bajka i zostanie opowiedziana w osobnym artykule.
(m.m.)
Entry Filed under: Prawo karne. Tagi: Andrzej Lepper, Prawo karne, prostytutka, zgwałcenie.
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed